Formuła 1 » Aktualności F1 » Alonso śmieje się ze zmiany szefa w Ferrari
Fernando Alonso choć już opuścił Ferrari w Formule 1, jeszcze zakpił z byłego szefa włoskiego zespołu Marco Mattiacciego, zwolnionego zaraz po jego odejściu.
Alonso był zkonfliktowany z Mattiaccim, czemu dał wyraz w wywiadzie kilka dni temu, publicznie odgryzając się Włochowi, ponieważ sądził, że ten zarzucił mu utratę motywacji. Hiszpan teraz nie przepuścił okazji do pośmiania się z utraty pracy przez byłego przełożonego dwa dni temu.
Nawiązując do faktu, że Mattiacciego zastąpił Maurizio Arrivabene z Marlboro, Alonso umieścił na swoim Twitterze zdjęcie przesłane przez znanego w F1 przyjaciela Flavio Briatorego, jak siedzą obaj uśmiechnięci w restauracji mając na stole paczkę papierosów tej marki. Alonso dodatkowo zasygnalizował na Twitterze zdystansowanie się od Ferrari, przestając śledzić profil teamu.
Zobacz także: Alonso poruszony w ostatnim starcie bolidem Ferrari »
Świadom swojego trudnego charakteru
Alonso odchodził skłócony z szefem także w przypadku rozstania z McLarenem, do którego ma wrócić na sezon 2015.
Ron Dennis stojący wówczas na czele brytyjskiego teamu, nadal w nim jest, ale Fernando to nie przeszkadza.
33-latek nawet zdaje się posypywać głowę popiołem przyznając, że jest uważany za trudny charakter.
„Z tego co czytałem, nie jestem najmilszą osobą do współpracy". - powiedział. „Jednak najważniejsze, że zwykle mogę wrócić do zespołu, dla którego wcześniej jeździłem. To dobry znak".Dennis nie tylko nie chowa urazy do Alonso, lecz również spodziewa się zawiązać z nim teraz wyjątkową komitywę.
„Żyjemy w świecie, gdzie małżeństwo to wielkie zobowiązanie, ale czasami nie wychodzi". - tłumaczył. „Jednak prawda jest taka, że kiedy próbujesz je odbudować, związek robi się dużo mocniejszy niż był przedtem".
Alonso był zkonfliktowany z Mattiaccim, czemu dał wyraz w wywiadzie kilka dni temu, publicznie odgryzając się Włochowi, ponieważ sądził, że ten zarzucił mu utratę motywacji. Hiszpan teraz nie przepuścił okazji do pośmiania się z utraty pracy przez byłego przełożonego dwa dni temu.
Nawiązując do faktu, że Mattiacciego zastąpił Maurizio Arrivabene z Marlboro, Alonso umieścił na swoim Twitterze zdjęcie przesłane przez znanego w F1 przyjaciela Flavio Briatorego, jak siedzą obaj uśmiechnięci w restauracji mając na stole paczkę papierosów tej marki. Alonso dodatkowo zasygnalizował na Twitterze zdystansowanie się od Ferrari, przestając śledzić profil teamu.
Zobacz także: Alonso poruszony w ostatnim starcie bolidem Ferrari »
Alonso odchodził skłócony z szefem także w przypadku rozstania z McLarenem, do którego ma wrócić na sezon 2015.
Ron Dennis stojący wówczas na czele brytyjskiego teamu, nadal w nim jest, ale Fernando to nie przeszkadza.
33-latek nawet zdaje się posypywać głowę popiołem przyznając, że jest uważany za trudny charakter.
„Z tego co czytałem, nie jestem najmilszą osobą do współpracy". - powiedział. „Jednak najważniejsze, że zwykle mogę wrócić do zespołu, dla którego wcześniej jeździłem. To dobry znak".Dennis nie tylko nie chowa urazy do Alonso, lecz również spodziewa się zawiązać z nim teraz wyjątkową komitywę.
„Żyjemy w świecie, gdzie małżeństwo to wielkie zobowiązanie, ale czasami nie wychodzi". - tłumaczył. „Jednak prawda jest taka, że kiedy próbujesz je odbudować, związek robi się dużo mocniejszy niż był przedtem".
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Alonso śmieje się ze zmiany szefa w Ferrari
Podobne: Alonso śmieje się ze zmiany szefa w Ferrari
Podobne galerie: Alonso śmieje się ze zmiany szefa w Ferrari
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit Ferrari
Galerie zdjęć
Newsletter

