Formuła 1 » Aktualności F1 » Raikkonen: "Nie poddam się. Będę walczył do samego końca"

Raikkonen: "Nie poddam się. Będę walczył do samego końca"
Chociaż traci aktualnie aż 19 punktów do Lewisa Hamiltona, Kimi Raikkonen zapowiedział, że w dalszym ciągu myśli o obronie tytułu mistrzowskiego.
28-letni Fin po pechowym dla siebie Grand Prix Belgii spadł na czwartą pozycje w klasyfikacji kierowców, ale mimo to zapowiedział, że ma zamiar „walczyć do samego końca.” „Gdy jechałem do Belgii, miałem tylko jeden cel: zwycięstwo. Chciałem wygrać ten wyścig, ponieważ tylko dzięki niemu mogłem się utrzymać w walce o mistrzostwo”, powiedział.
„Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Dałem z siebie wszystko, ale mimo to, nic z tego nie wyszło. Takie rzeczy już się zdarzają - podobnie jest w innych spotach - na przykład w hokeju i motocrossie. Raz na wozie, raz pod wozem, ale mimo to nigdy nie można się poddawać.”
„Nie martwię się tym, co się wydarzyło i na pewno się nie poddam: będę walczył do samego końca. Punkty policzę po zakończeniu sezonu - wciąż mamy przed sobą pięć wyścigów. Moja aktualna sytuacja nie wygląda zbyt różowo, ale nie jestem facetem, który łatwo się poddaje.”
Raikkonen ma nadzieję, że Grand Prix Włoch będzie dla niego zdecydowanie bardziej udane.
„Monza to mekka włoskich tifosi i mam nadzieję, że w tym sezonie na trybunach zasiądzie także wielu Finów.”
„To najszybszy tor w kalendarzu i cieszę się, że znowu będziemy się na nim ścigać tym bardziej, że bolid w końcu prowadzi się tak, jak lubię.”
„Według mnie nasze Ferrari F2008 będzie bardzo konkurencyjne - po kwalifikacjach okaże się czy wystarczająco. Dam z siebie wszystko, aby wygrać dla zespołu i dla kibiców.”
„To dla Ferrari domowy wyścig i fantastycznie byłoby wygrać Grand Prix Włoch po raz pierwszy. Nie mam nic do stracenia, więc dam z siebie wszystko!”
28-letni Fin po pechowym dla siebie Grand Prix Belgii spadł na czwartą pozycje w klasyfikacji kierowców, ale mimo to zapowiedział, że ma zamiar „walczyć do samego końca.” „Gdy jechałem do Belgii, miałem tylko jeden cel: zwycięstwo. Chciałem wygrać ten wyścig, ponieważ tylko dzięki niemu mogłem się utrzymać w walce o mistrzostwo”, powiedział.
„Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Dałem z siebie wszystko, ale mimo to, nic z tego nie wyszło. Takie rzeczy już się zdarzają - podobnie jest w innych spotach - na przykład w hokeju i motocrossie. Raz na wozie, raz pod wozem, ale mimo to nigdy nie można się poddawać.”
„Nie martwię się tym, co się wydarzyło i na pewno się nie poddam: będę walczył do samego końca. Punkty policzę po zakończeniu sezonu - wciąż mamy przed sobą pięć wyścigów. Moja aktualna sytuacja nie wygląda zbyt różowo, ale nie jestem facetem, który łatwo się poddaje.”
„Monza to mekka włoskich tifosi i mam nadzieję, że w tym sezonie na trybunach zasiądzie także wielu Finów.”
„To najszybszy tor w kalendarzu i cieszę się, że znowu będziemy się na nim ścigać tym bardziej, że bolid w końcu prowadzi się tak, jak lubię.”
„Według mnie nasze Ferrari F2008 będzie bardzo konkurencyjne - po kwalifikacjach okaże się czy wystarczająco. Dam z siebie wszystko, aby wygrać dla zespołu i dla kibiców.”
„To dla Ferrari domowy wyścig i fantastycznie byłoby wygrać Grand Prix Włoch po raz pierwszy. Nie mam nic do stracenia, więc dam z siebie wszystko!”
źródło: Planet-F1.com
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Raikkonen: "Nie poddam się. Będę walczył do samego końca"
Podobne: Raikkonen: "Nie poddam się. Będę walczył do samego końca"




Podobne galerie: Raikkonen: "Nie poddam się. Będę walczył do samego końca"



Najczęściej czytane w tym miesiącu



Tapety na pulpit Ferrari
Newsletter
Galerie zdjęć