Formuła 1 » Aktualności F1 » Vettel dmucha spalinami
Dominacja Sebastiana Vettela opiera się nie na stosowaniu zakazanej kontroli trakcji, a sprytnym wykorzystywaniu spalin.
Taką informację przedstawił włoski magazyn Autosprint, którego najnowsze wydanie błyszczy okładką zatytułowaną "Sekret Vettela".
Mistrz świata Formuły 1 pewnie wygrał trzy ostatnie wyścigi, a w GP Singapuru potrafił odjeżdżać stawce o 2 sekundy na okrążeniu. Zaczęto się zastanawiać, skąd tak przytłaczająca przewaga kierowcy Red Bulla. Giancarlo Minardi niegdyś wystawiający w F1 zespół sygnowany własnym nazwiskiem, rzucił na Vettela podejrzenia o wspomaganie się nielegalnymi rozwiązaniami technicznymi. Włoch obserwował z bliska poczynania Niemca na ulicach Singapuru i zauważył między innymi, że as Czerwonych Byków prowadził swój samochód zastanawiająco płynnie w porównaniu do wszystkich rywali, zaś jego silnik czasami wydawał odgłos „przypominający dźwięk motorów z wcześniejszych sezonów, kiedy bolidy miały kontrolę trakcji". To drugie spostrzeżenie jest udokumentowane w poniższym materiale wideo: Jednostka napędowa przejeżdżającego w pierwszej kolejności Vettela na środku zakrętu wyraźnie zmieniła ryk. Reszta aut brzmi jednostajnie.
Jednak według Autosprintu zamiast systemu imitującego kontrolę trakcji, bolid Vettela posiada rozwiązanie używające gazów z wydechu do poprawy konkurencyjności. Red Bull był pionierem technologii nadmuchu spalin do dyfuzora, która znacznie zwiększała docisk pojazdu. FIA wycofała ją z F1, ale Czerwone Byki już nie raz udowodniły, że potrafią obejść przepisy.
Teorię Autosprintu popiera znany i doświadczony brytyjski dziennikarz James Allen, stały bywalec na padoku F1.
„Zamiast kontroli trakcji, bardziej prawdopodobne jest jakieś specjalne mapowanie silnika, wykorzystujące spaliny na tyle, na ile pozwala regulamin". - napisał.
Taką informację przedstawił włoski magazyn Autosprint, którego najnowsze wydanie błyszczy okładką zatytułowaną "Sekret Vettela".
Mistrz świata Formuły 1 pewnie wygrał trzy ostatnie wyścigi, a w GP Singapuru potrafił odjeżdżać stawce o 2 sekundy na okrążeniu. Zaczęto się zastanawiać, skąd tak przytłaczająca przewaga kierowcy Red Bulla. Giancarlo Minardi niegdyś wystawiający w F1 zespół sygnowany własnym nazwiskiem, rzucił na Vettela podejrzenia o wspomaganie się nielegalnymi rozwiązaniami technicznymi. Włoch obserwował z bliska poczynania Niemca na ulicach Singapuru i zauważył między innymi, że as Czerwonych Byków prowadził swój samochód zastanawiająco płynnie w porównaniu do wszystkich rywali, zaś jego silnik czasami wydawał odgłos „przypominający dźwięk motorów z wcześniejszych sezonów, kiedy bolidy miały kontrolę trakcji". To drugie spostrzeżenie jest udokumentowane w poniższym materiale wideo:
„Zamiast kontroli trakcji, bardziej prawdopodobne jest jakieś specjalne mapowanie silnika, wykorzystujące spaliny na tyle, na ile pozwala regulamin". - napisał.
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Vettel dmucha spalinami
Podobne: Vettel dmucha spalinami
Podobne galerie: Vettel dmucha spalinami
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

