Formuła 1 » Aktualności F1 » Sezon ogórkowy w Formule 1 zupełnie zwariował. "Brakuje tylko powrotu Schumachera!"
Sezon ogórkowy w Formule 1 zupełnie zwariował. "Brakuje tylko powrotu Schumachera!"
2013-08-01 - G. Filiks Tagi: Formuła 1
Wakacje w Formule 1 dopiero się zaczęły, a tzw. sezon ogórkowy, czyli okres spekulacji o transferach kierowców, już przybrał rozmiary, jakich nie widziano od ładnych paru lat.
Gdyby uwierzyć wszystkim plotkom przewijającym się przez media, na sezon 2014 niemal każdy zespół będzie miał nowego zawodnika, a Red Bull kilku. Wszystko zaczęło się od ogłoszenia końca kariery w "Jedynce" Marka Webbera. Po tegorocznej edycji mistrzostw Australijczyk przejdzie do wyścigów długodystansowych. Bolid mistrzów świata zostaje wolny.
Czerwone Byki początkowo rozważały zatrudnienie u boku Sebastiana Vettela kogoś z trójki Jean-Eric Vergne, Daniel Ricciardo (obaj Toro Rosso), Kimi Raikkonen (Lotus). Później ten pierwszy odpadł, za to zupełnie nieoczekiwanie doszedł Fernando Alonso. Hiszpan ponoć zniechęcony brakiem sukcesów na miarę oczekiwań w Ferrari, zgłosił swoją kandydaturę do zastąpienia Webbera. O kokpicie "Kangura" marzą zresztą prawie wszyscy. Nawet Felipe Massa, czy Adrian Sutil, którzy mają praktycznie zerowe szanse na zdobycie go, wyrazili zainteresowanie.
W przypadku wybrania Alonso na nowego reprezentanta Red Bulla, Ferrari mogłoby wypełnić lukę po swoim liderze Raikkonenem. Według niemieckiego tabloidu Bild, Scuderia już złożyła "Icemanowi" ofertę powrotu na "stare śmieci". Fin ma też propozycję pozostania kierowcą Lotusa, choć i brytyjska stajnia zabezpiecza się na wypadek utraty swojego głównego zawodnika. Jej szef Eric Boullier przyznał, że utrzymuje kontakt m. in. z Nico Hulkenbergiem i Paulem di Restą.
Hulkenberg niemal na pewno opuści rozczarowującego tegoroczną formą Saubera. Od przyszłego roku dla szwajcarskiego teamu ma jeździć nastolatek z Rosji, Siergiej Sirotkin. Nie wiadomo, co z Estebanem Gutierrezem.
Obok Sirotkina, drugim debiutantem w przyszłorocznej stawce może być Antonio Felix da Costa. Portugalczyk jest kandydatem numer jeden do zostania nowym kierowcą Toro Rosso. Pytanie, czy juniorski team Red Bulla będzie miał wolną posadę. Vergne prawdopodobnie utrzyma kokpit, Ricciardo odejdzie zapewne tylko jeśli zostanie wybrany na następcę Webbera.Inny młodzik aspirujący do F1 to Kevin Magnussen. Jest juniorem McLarena i stajnia z Woking szuka mu kokpitu na przyszły sezon w mniejszym zespole. Bez wątpienia zapyta Marussię, której m. in. wypożycza tunel aerodynamiczny.
Dziennikarze ostatnio posunęli się ze spekulacjami jeszcze dalej i zaczęli znów przymierzać Jensona Buttona do Ferrari, mimo że Brytyjczyk wierząc w odrodzenie McLarena raz po raz zapewnia o swojej wierności aktualnemu zespołowi. Jakby tego było mało, wszystkim w głowach namieszał ojciec Lewisa Hamiltona - Anthony, odwiedzając ostatnio siedzibę Scuderii.„Może chciał zgłosić siebie jako kandydata do przejęcia posady Massy?" - żartuje włoski magazyn Autosprint.
„Tegoroczny sezon ogórkowy jest zupełnie pomylony". - pisze Auto Motor und Sport.
„Brakuje jeszcze tylko powrotu Schumachera!" - wskazał dziennik Blick.„Nigel Mansell też jest bardzo dobrym kierowcą. Dlaczego nie wziąć jego?" - dodał uśmiechnięty szef Red Bull Racing - Christian Horner, przypominając o mistrzu świata z 1992 roku.
Gdyby uwierzyć wszystkim plotkom przewijającym się przez media, na sezon 2014 niemal każdy zespół będzie miał nowego zawodnika, a Red Bull kilku. Wszystko zaczęło się od ogłoszenia końca kariery w "Jedynce" Marka Webbera. Po tegorocznej edycji mistrzostw Australijczyk przejdzie do wyścigów długodystansowych. Bolid mistrzów świata zostaje wolny.
Czerwone Byki początkowo rozważały zatrudnienie u boku Sebastiana Vettela kogoś z trójki Jean-Eric Vergne, Daniel Ricciardo (obaj Toro Rosso), Kimi Raikkonen (Lotus). Później ten pierwszy odpadł, za to zupełnie nieoczekiwanie doszedł Fernando Alonso. Hiszpan ponoć zniechęcony brakiem sukcesów na miarę oczekiwań w Ferrari, zgłosił swoją kandydaturę do zastąpienia Webbera. O kokpicie "Kangura" marzą zresztą prawie wszyscy. Nawet Felipe Massa, czy Adrian Sutil, którzy mają praktycznie zerowe szanse na zdobycie go, wyrazili zainteresowanie.
W przypadku wybrania Alonso na nowego reprezentanta Red Bulla, Ferrari mogłoby wypełnić lukę po swoim liderze Raikkonenem. Według niemieckiego tabloidu Bild, Scuderia już złożyła "Icemanowi" ofertę powrotu na "stare śmieci". Fin ma też propozycję pozostania kierowcą Lotusa, choć i brytyjska stajnia zabezpiecza się na wypadek utraty swojego głównego zawodnika. Jej szef Eric Boullier przyznał, że utrzymuje kontakt m. in. z Nico Hulkenbergiem i Paulem di Restą.
Obok Sirotkina, drugim debiutantem w przyszłorocznej stawce może być Antonio Felix da Costa. Portugalczyk jest kandydatem numer jeden do zostania nowym kierowcą Toro Rosso. Pytanie, czy juniorski team Red Bulla będzie miał wolną posadę. Vergne prawdopodobnie utrzyma kokpit, Ricciardo odejdzie zapewne tylko jeśli zostanie wybrany na następcę Webbera.Inny młodzik aspirujący do F1 to Kevin Magnussen. Jest juniorem McLarena i stajnia z Woking szuka mu kokpitu na przyszły sezon w mniejszym zespole. Bez wątpienia zapyta Marussię, której m. in. wypożycza tunel aerodynamiczny.
Dziennikarze ostatnio posunęli się ze spekulacjami jeszcze dalej i zaczęli znów przymierzać Jensona Buttona do Ferrari, mimo że Brytyjczyk wierząc w odrodzenie McLarena raz po raz zapewnia o swojej wierności aktualnemu zespołowi. Jakby tego było mało, wszystkim w głowach namieszał ojciec Lewisa Hamiltona - Anthony, odwiedzając ostatnio siedzibę Scuderii.„Może chciał zgłosić siebie jako kandydata do przejęcia posady Massy?" - żartuje włoski magazyn Autosprint.
„Tegoroczny sezon ogórkowy jest zupełnie pomylony". - pisze Auto Motor und Sport.
„Brakuje jeszcze tylko powrotu Schumachera!" - wskazał dziennik Blick.„Nigel Mansell też jest bardzo dobrym kierowcą. Dlaczego nie wziąć jego?" - dodał uśmiechnięty szef Red Bull Racing - Christian Horner, przypominając o mistrzu świata z 1992 roku.
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Sezon ogórkowy w Formule 1 zupełnie zwariował. "Brakuje tylko powrotu Schumachera!"
Podobne: Sezon ogórkowy w Formule 1 zupełnie zwariował. "Brakuje tylko powrotu Schumachera!"
Podobne galerie: Sezon ogórkowy w Formule 1 zupełnie zwariował. "Brakuje tylko powrotu Schumachera!"
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

