Formuła 1  »  Aktualności F1  »  Kwalifikacje do GP Las Vegas: Norris królem mokrego miasta grzechu, Hamilton ostatni!

Kwalifikacje do GP Las Vegas: Norris królem mokrego miasta grzechu, Hamilton ostatni!

Lando Norris (McLaren) ponownie ustawi się na pierwszym polu startowym — tym razem przed Maxem Verstappenem (Red Bull) i Carlosem Sainzem (Williams). W warunkach, które nie wybaczały błędów, lider klasyfikacji generalnej odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo w kwalifikacjach, wypracowując przewagę blisko trzech dziesiątych sekundy. Brytyjczyk jechał spokojnie, konsekwentnie i choć przy wyjściu z ostatniego zakrętu zabrakło mu pełnej stabilności, odnalazł tempo i złożył bardzo dobre okrążenie.
 
- To było stresujące jak diabli. Nie wiedziałem, czy ktoś jeszcze zdąży przejechać okrążenie po mnie, ale czułem, że pierwsze sektory miałem dobre. Było tam strasznie ślisko. Wystarczy tylko trochę źle najechać na tarkę - tak jak ja - i już samochód ucieka najpierw w jedną stronę, potem w drugą, o włos od ściany. Ale wystarczyło. Wystarczyło na P1 dzisiaj. Więc tak, warunki nie były najprzyjemniejsze, ale cieszę się, że przestało padać i mogliśmy przeprowadzić porządne kwalifikacje. - powiedział zadowolony Lando.
 
Za jego plecami uplasował się Max Verstappen. Holender długo szukał właściwego toru jazdy, balansował na granicy przyczepności i dopiero w końcówce włączył się do walki o pole position. P2 jest solidnym wynikiem, ale różnica wskazuje, że w Las Vegas to ponownie McLaren wyznacza tempo.
 
- Było naprawdę, naprawdę ślisko. W suchych warunkach jest już trudno, ale w deszczu - tak, to na pewno nie jest zabawa, mogę to powiedzieć od razu. Lubię jeździć w deszczu, ale tym razem to bardziej przypominało jazdę po lodzie, więc zajęło sporo czasu, żeby doprowadzić opony do jakiejkolwiek pracy. Mam wrażenie, że byliśmy nieco bardziej konkurencyjni na pełnych deszczówkach, ale tor robił się coraz szybszy, więc trzeba było przejść na intery. I wtedy walczyłem z brakiem jakiejkolwiek przyczepności. Na ostatnim okrążeniu musisz zaryzykować trochę więcej, ale mimo to zdecydowanie nie wystarczyło, żeby powalczyć o pierwsze miejsce. Jednak start z pierwszego rzędu to dla nas dobry wynik. Okrążenie było w porządku - po prostu było tam niesamowicie trudno trafić w punkty hamowania i jechać na limicie opon. Ale udało się. Teraz jestem podekscytowany przed jutrzejszym wyścigiem. Mam nadzieję, że wewnętrzna strona toru będzie miała dobrą przyczepność. Zobaczymy - mówił, bardzo wylewnie, Max Verstappen.
 
Największe zaskoczenie sesji to Carlos Sainz. Hiszpan już drugi raz w tym sezonie wykorzystał chaotyczne kwalifikacje i tym razem znalazł się na najniższym stopniu podium. Trzecia pozycja to wynik, który jeszcze rok temu trudno byłoby powiązać z zespołem z Grove, a teraz zaczyna "przytrafiać" się im regularnie.
 
- Zawsze jestem optymistą. Marzenia nic nie kosztują, a ja zawsze staram się wyobrażać sobie, że idzie mi dobrze. Ten tor może pasował naszemu samochodowi w suchych warunkach, ale w deszczowym FP3 nie wyglądaliśmy obiecująco.
Wprowadziliśmy jednak kilka zmian w ustawieniach i myślę, że właśnie to pomogło w mokrej nawierzchni. Dzięki temu od pierwszego okrążenia w Q1 kończyłem przejazdy jako P1, P1, P1. Na pełnych deszczówkach byłem naprawdę szybki. Na interach wiedziałem, że reszta może się do nas zbliżyć. Ale i tak — jestem zadowolony z P3 - relacjonował Sainz.
 
Czwarty finiszował George Russell (Mercedes). Chociaż dominował w Q1 i Q2 to jednak nie znalazł odpowiedzi na tempo Norrisa w decydującym momencie. Na piątym miejscu Oscar Piastri (McLaren), który popełnił się błąd w zakręcie numer 12 — drobna uślizgnięta korekta pozbawiła go szansy na czołową trójkę i oddaliła (już i tak znikome) szanse na walkę o tytuł.
 
Szóste miejsce zajął Liam Lawson (Racing Bulls), który zdaje się na dobre wrócił do formy po tragicznym początku sezonu. Za jego plecami uplasował się Fernando Alonso (Aston Martin). To były stabilne kwalifikacje Hiszpana, bez ryzyka, ale i bez tempa na miarę podium. Ósmy był Isack Hadjar (Racing Bulls), a dziewiąty Charles Leclerc (Ferrari), który bardziej niż o dobry czas walczył ze swoim samochodem. Dziesiątkę zamknął Pierre Gasly (Alpine).
 
Deszcz, chaos i ofiary kwalifikacji
 
Tuż za TOP10 kwalifikacje zakończył Nico Hülkenberg (Kick Sauber) - to wynik z gatunku "prawie", który jednak pozwala mówić o solidnym tempie na mokrej nawierzchni. Za nim Lance Stroll (Aston Martin), a następnie duet Haasa - Esteban Ocon i Ollie Bearman - obaj odpadli w Q2, choć młody Brytyjczyk znów pokazał odwagę jazdy na granicy, a incydent z barierą w Q1 nie odebrał mu awansu do drugiego segmentu.
 
Franco Colapinto (Alpine) ukończył sesję tuż przed Alexem Albonem (Williams), który zakończył kwalifikacje po kontakcie z bandą na wyjściu z zakrętu numer 16. Uszkodzona przednia prawa strona zakończyła jego kwalifikacje wcześniej niż planował. Dalej — Kimi Antonelli (Mercedes), Gabriel Bortoleto (Kick Sauber) i Yuki Tsunoda (Red Bull) — poza rytmem, bez tempa na walkę.
 
Największy cios spadł jednak na Lewisa Hamiltona (Ferrari), który zajął ostatnie -dwudzieste - miejsce. Siedmiokrotny mistrz świata zgłaszał problemy z rozgrzaniem opon i nie był w stanie walczyć o jakikolwiek dobry czas. Hamilton jest więc pierwszym kierowcą Ferrari od 2009 roku, który zakwalifkowałsię na 20. miejscu - ta statystyka mówi więcej niż dowolny komentarz.
 
Niedzielny wyścig w Vegas zapowiada się jak starcie na ostrzu noża - Norris ruszy z pole position, ale za plecami będzie miał Verstappena, który wciąż walczy o tytuł. Ten tor nie wybacza błędów, Max nie odpuszcza, a jeden błąd na hamowaniu może przewrócić cały układ sił. Chaos to jednocześnie zbawienie dla Hamiltona, który startując z końca stawki jest skazany na agresywny pościg. 
 
 Wyniki kwalifikacji do GP Las Vegas 2025:
  1. Lando Norris (McLaren) - Q1: 1:55.473, Q2: 1:51.379, Q3: 1:47.934 
  2. Max Verstappen (Red Bull Racing) - Q1: 1:53.458, Q2: 1:51.593, Q3: 1:48.257 
  3. Carlos Sainz Jr. (Williams) - Q1: 1:54.873, Q2: 1:51.144, Q3: 1:48.296 
  4. George Russell (Mercedes) - Q1: 1:53.144, Q2: 1:50.935, Q3: 1:48.803 
  5. Oscar Piastri (McLaren) - Q1: 1:54.544, Q2: 1:52.126, Q3: 1:48.961 
  6. Liam Lawson (Racing Bulls) - Q1: 1:54.828, Q2: 1:51.621, Q3: 1:49.062 
  7. Fernando Alonso (Aston Martin) - Q1: 1:53.739, Q2: 1:51.865, Q3: 1:49.466 
  8. Isack Hadjar (Racing Bulls) - Q1: 1:55.613, Q2: 1:51.120, Q3: 1:49.554 
  9. Charles Leclerc (Ferrari) - Q1: 1:54.814, Q2: 1:51.952, Q3: 1:49.872 
  10. Pierre Gasly (Alpine) - Q1: 1:54.432, Q2: 1:51.760, Q3: 1:51.540 
  11. Nico Hülkenberg (Kick Sauber) - Q1: 1:54.555, Q2: 1:52.781, Q3: - 
  12. Lance Stroll (Aston Martin) - Q1: 1:54.416, Q2: 1:52.850, Q3: - 
  13. Esteban Ocon (Haas) - Q1: 1:54.635, Q2: 1:52.987, Q3: - 
  14. Oliver Bearman (Haas) - Q1: 1:56.016, Q2: 1:53.094, Q3: - 
  15. Franco Colapinto (Alpine) - Q1: 1:54.847, Q2: 1:53.683, Q3: - 
  16. Alexander Albon (Williams) - Q1: 1:56.220, Q2: -, Q3: - 
  17. Kimi Antonelli (Mercedes) - Q1: 1:56.314, Q2: -, Q3: - 
  18. Gabriel Bortoleto (Sauber / Kick Sauber) - Q1: 1:56.674, Q2: -, Q3: - 
  19. Yuki Tsunoda (Red Bull Racing) - Q1: 1:56.798, Q2: -, Q3: - 
  20. Lewis Hamilton (Ferrari) - Q1: 1:57.115, Q2: -, Q3: -



Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Kwalifikacje do GP Las Vegas: Norris królem mokrego miasta grzechu, Hamilton ostatni!