Formuła 1  »  Aktualności F1  »  Kwalifikacje do sprintu do GP Brazylii: Norris górą na start intensywnego weekendu!

Kwalifikacje do sprintu do GP Brazylii: Norris górą na start intensywnego weekendu!

2025-11-09 - S. Nowicki     Tagi: Wyniki F1, Kwalifikacje F1, Norris, McLaren, Interlagos, Sao Paulo, Brazylia
Lando Norris (McLaren) ponownie pokazał najwyższą formę. Brytyjczyk z McLarena był bezkonkurencyjny w kwalifikacjach sprinterskich przed Grand Prix São Paulo, zdobywając czwarte w karierze pole position do sprintu i pierwsze w sezonie 2025. Za nim uplasowali się Kimi Antonelli (Mercedesa) oraz Oscar Piastri (McLaren). Ta pierwsza trójka zapowiada emocjonującą walkę o zwycięstwo w sobotnim sprincie.
 
Brytyjska precyzja na Interlagos
 
Norris od początku weekendu prezentował doskonałe tempo — po piątkowym treningu, w którym o włos pokonał Piastriego, nie pozostawił wątpliwości także w kwalifikacjach. W decydującej fazie SQ3 pojechał perfekcyjne okrążenie zostawiając rywali daleko za sobą.
 
- Było trochę trudniej, niż bym chciał - różnice między wieloma samochodami były naprawdę niewielkie, a Mercedesy były szybkie na miękkich oponach. Ale wykonaliśmy to, co było do zrobienia. Kwalifikacje na tym torze są wymagające, ale też sprawiają dużo frajdy - zawsze wywołują uśmiech na twarzy - mówił zadowolony Lando.
 
Antonelli, który w ostatnich weekendach coraz śmielej poczyna sobie w stawce, był tym razem najgroźniejszym przeciwnikiem McLarena, tracąc zaledwie 0,097 sekundy. Dla 19-latka to kolejny dowód, że jego tempo na pojedynczym okrążeniu zbliża się do czołówki, choć do ideału jeszcze trochę brakuje.
 
- To była ogólnie dobra sesja. Myślę, że SQ1 było trochę chaotyczne, trochę trudne przez ruch na torze, ale potem złapaliśmy rytm. Okrążenie na miękkich oponach było trochę rozczarowujące w przedostatnim sektorze, ale mimo wszystko to było solidne kółko - podsumował młodziutki debiutant, Kimi Antonelii.
 
Oscar Piastri zamknął pierwszą trójkę, ale jego strata - blisko trzy dziesiąte sekundy do zespołowego partnera - była zauważalna. Australijczyk przyznał po sesji, że nie złożył idealnego kółka, co zostawiło mu sporo pracy przed sobotnim sprintem.
 
- Miękka mieszanka zachowywała się trochę inaczej, niż się spodziewałem. Miałem kilka poważnych momentów na pierwszym okrążeniu, co nie było idealne. Szkoda, ale ogólnie czuję się dziś znacznie lepiej niż przez ostatnie kilka tygodni. Trening poszedł bardzo dobrze, a przed kwalifikacjami do sprintu zmieniliśmy kilka rzeczy, do których musiałem się ponownie przyzwyczaić. Ostatecznie jestem całkiem zadowolony. Chciałbym, żeby było trochę lepiej, ale z tym, co mamy, na pewno możemy walczyć - a w niedzielę będzie przecież do zdobycia znacznie więcej punktów - relacjonował powściągliwie Piastri.
 
Za McLarenami uplasował się George Russell (Mercedes), który od początku weekendu prezentuje solidne tempo i również może powalczyć o zwycięstwo w sobotę. Dla zespołu z Brackley to ważny sygnał, że poprawki wprowadzone po rundzie w Meksyku zaczynają przynosić efekty.
 
Fernando Alonso (Aston Martin) był piąty i potwierdził, że Interlagos to jeden z jego ulubionych torów. Hiszpan popisał się świetnym przejazdem w SQ2, a w finale wywalczył kolejne miejsce w czołowej piątce. Tym razem od jego przejazdów nie odbiegał jego zespołowy partner - Lance Stroll, który ukończył kwalifikacje na siódmej pozycji. To jego najlepszy wynik w kwalifikacjach sprinterskich w tym sezonie.
 
Pomiędzy kierowcami Astona uplasował się Max Verstappen (Red Bull). Holender po przekroczeniu linii mety kręcił głową z wyraźnym rozczarowaniem. Czterekrotny mistrz świata mówił, że Red Bull nie odnalazł odpowiedniego balansu, a szóstka to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań - zwłaszcza w walce o tytuł, w której liczy się każdy punkt.
 
Bez błysku również w Maranello
 
Charles Leclerc (Ferrari) był ósmy i po raz kolejny nie znalazł odpowiedniego rytmu na krótkim dystansie, a to przecież czasówki były zawsze mocną stroną Monakijczyka. Zespół z Maranello ponownie wyglądał na pogubiony z ustawieniami, a problemy z trakcją na wyjściu z wolnych zakrętów odebrały ich kierowcom szansę na coś więcej. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Isack Hadjar (Racing Bulls) i Nico Hülkenberg (Kick Sauber).
 
Dla Lewisa Hamiltona (Ferrari) kwalifikacje zakończyły się rozczarowaniem. Siedmiokrotny mistrz świata odpadł w SQ2, zajmując 11. Miejsce. 
Równie zawiedzione były lokalne trybuny - Gabriel Bortoleto (Kick Sauber), ulubieniec brazylijskich kibiców, wystartuje do sprintu z 14 pozycji, a drugi "lokales", Franco Colapinto, świeżo po ogłoszeniu przedłużenia kontraktu z Alpine, zakwalifikował się 16 miejscu, tuż przed Liamem Lawsonem (Racing Bulls). 
Stawkę dość niespodziewanie zamknął Carlos Sainz (Williams). To dla niego wyjątkowo pechowy dzień - po powrocie po chorobie Hiszpan nie znalazł rytmu i po raz pierwszy w sezonie odpadł już w SQ1.
 
Norris zaczyna ucieczkę po tytuł
 
Po triumfie w Meksyku, gdzie wyprzedził Oscara Piastriego w klasyfikacji generalnej zaledwie o jeden punkt, Lando Norris przyjechał do São Paulo z jasnym celem - powiększyć przewagę. I wygląda na to, że jest na dobrej drodze. Brytyjczyk imponuje formą od pierwszych minut weekendu, a zdobyte pole position do sprintu potwierdza, że McLaren znów ma w rękach pakiet pozwalający walczyć o komplet punktów.
 
Przed Norrisem jeszcze sporo pracy - sobotni sprint, kwalifikacje do głównego wyścigu i niedzielne Grand Prix, ale jeśli utrzyma to tempo, Interlagos może opuścić z maksymalną zdobyczą punktową. I choć różnice w klasyfikacji są wciąż minimalne, coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że kierowca McLarena zaczyna budować coś, co może przerodzić się w mistrzowską ucieczkę.



Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Kwalifikacje do sprintu do GP Brazylii: Norris górą na start intensywnego weekendu!