Formuła 1 » Aktualności F1 » Wyścig - Hungaroring - Ferrari: Mizerny weekend
Wyścig - Hungaroring - Ferrari: Mizerny weekend
2007-08-05 - W. Nogalski Tagi:
Drugie i trzynaste miejsce nie jest tym, na co Ferrari liczyło przed rozpoczęciem wyścigu. Chociaż druga pozycja Kimiego Raikkonena na torze, na którym wyprzedzanie jest praktycznie niemożliwe nie jest taka zła, to strata kolejnych dwóch punktów oznacza, że szanse Fina w walce o mistrzostwo są coraz mniejsze.
„Moim głównym celem było zmniejszenie straty do moich trzech głównych rywali”, powiedział Raikkonen. „Niestety nie udało się, więc nie mogę być w pełni zadowolony. Wiedzieliśmy, że nasz bolid będzie wyjątkowo szybki podczas wyścigu, ale niestety to nie wystarczyło, aby wygrać.”
„Jeśli podążasz tuż za bolidem, który jest równie szybki, to o ile kierowca przed tobą nie popełni błędu, wyprzedzanie jest bardzo trudne - szczególnie na torze jak Hungaroring. Walczyłem do samego końca, ale tak naprawdę nigdy nie miałem okazji, aby wyprzedzić Hamiltona.”
„Nie da się ukryć, że na niektórych torach mamy zdecydowanie większe problemy podczas kwalifikacji. Niestety, nie rozumiemy na czym polega nasz problem. Mam jednak nadzieję, że w najbliższych wyścigach sytuacja ulegnie poprawie - począwszy od Grand Prix Turcji!”
Felipe Massa po kłopotach podczas kwalifikacji liczył, że zdoła przebić się do przodu. Błąd na pierwszym okrążeniu kosztował jednak Brazylijczyka szanse w walce o punkty.
„To był po prostu koszmarny wyścig - inaczej nie da się tego opisać”, powiedział Massa. „Tuz po starcie zdołałem wyprzedzić kilku rywali, ale później straciłem kilka pozycji. W następnym zakręcie próbowałem wyprzedzić Wurza, ale pojechałem zbyt szeroko i wyprzedził mnie Sato. W tym momencie straciłem szanse na punkty.”
„Mój bolid był bardzo ciężki i traciłem bardzo dużo docisku, gdy zbliżałem się do bolidu przede mną. Na pewno jest to weekend, o którym chciałbym jak najszybciej zapomnieć, ale na pewno nie straciłem wiary we własne możliwości. Wiemy, że nasz bolid jest bardzo dobry, więc musimy zacząć znowu wygrywać - począwszy od Grand Prix Turcji. Nie możemy się poddać!”
„Jeśli podążasz tuż za bolidem, który jest równie szybki, to o ile kierowca przed tobą nie popełni błędu, wyprzedzanie jest bardzo trudne - szczególnie na torze jak Hungaroring. Walczyłem do samego końca, ale tak naprawdę nigdy nie miałem okazji, aby wyprzedzić Hamiltona.”
Felipe Massa po kłopotach podczas kwalifikacji liczył, że zdoła przebić się do przodu. Błąd na pierwszym okrążeniu kosztował jednak Brazylijczyka szanse w walce o punkty.
„To był po prostu koszmarny wyścig - inaczej nie da się tego opisać”, powiedział Massa. „Tuz po starcie zdołałem wyprzedzić kilku rywali, ale później straciłem kilka pozycji. W następnym zakręcie próbowałem wyprzedzić Wurza, ale pojechałem zbyt szeroko i wyprzedził mnie Sato. W tym momencie straciłem szanse na punkty.”
„Mój bolid był bardzo ciężki i traciłem bardzo dużo docisku, gdy zbliżałem się do bolidu przede mną. Na pewno jest to weekend, o którym chciałbym jak najszybciej zapomnieć, ale na pewno nie straciłem wiary we własne możliwości. Wiemy, że nasz bolid jest bardzo dobry, więc musimy zacząć znowu wygrywać - począwszy od Grand Prix Turcji. Nie możemy się poddać!”
źródło: Ferrari
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Wyścig - Hungaroring - Ferrari: Mizerny weekend
Newsletter
Galerie zdjęć

