Wyścig - Bahrajn - Red Bull: Szybko i awaryjnie
Dla Red Bull Racing dzisiejszy wyścig stał pod znakiem wielkiego pecha. Oba bolidy były bardzo szybkie, zawodnicy agresywni - zespół miał wszystko, aby zdobyć dobre miejsca na mecie. Tymczasem ani David Coulthard, ani Mark Webber nie dojechał do mety.
Awaria półosi dopadła Davida, a uszkodzona skrzynia biegów wyeliminowała Marka Webbera z wyścigu. Ktoś z teamu Red Bulla obrócił całą sytuację w dobry żart: "W pokoju hotelowym znaleziono pół przytomną, piękną dziewczynę, leżała przed telewizorem, nie mogła wypowiedzieć ani słowa i miała sznur zawiązany wokół szyi. Dlaczego próbowała popełnić samobójstwo? - Zobaczyła jak wszystkie bolidy Red Bull Racing i Toro Rosso odpadły z dzisiejszego Grand Prix."
Widać zatem, że w zespole duch walki nie gaśnie i wszyscy obiecują solidnie przygotowanie obu samochodów do następnego Grand Prix.
David Coulthard
"W trakcie wyścigu uszkodzeniu uległa tylna prawa półoś, co zmusiło mnie do wycofania się z wyścigu. Mieliśmy przygotowaną bardzo agresywną strategię, która, do póki nie wystąpiła awaria, sprawdzała się bardzo dobrze. Bolid był świetnie ustawiony, pit stopy dobrze zaplanowane i wszystko szło w dobrym kierunku. Nasz bolid i zespół cierpi jeszcze na choroby wieku dziecięcego, ale wyjdziemy z tego. Wszyscy pracują bardzo ciężko, aby w końcu się nam powiodło."
Mark Webber
"W pewnym momencie w bolidzie otworzyła się klapka wlewu paliwa. To taki sam problem jaki mieliśmy w Australii - przyznaje, że jest to cholernie denerwujące, gdy dwa razy z rzędu pojawi się taka sama usterka. Po pit stopie wróciłem na swoją poprzednią pozycję, później coś stało się z bolidem i musiałem się wycofać. Czasy podczas wyścigu miałem całkiem niezłe, ale cóż z tego, skoro nie dojechałem do mety."
Christian Horner
"Dzisiejszy wynik rozczarowuje. David był dzisiaj w świetnej formie - moim zdaniem był najlepszym kierowcą dzisiejszego dnia - w końcu udało mu się wyprzedzić ponad dziesięciu rywali. Gdyby tylko nic się nie stało z bolidem, świętowalibyśmy dziś wspaniały wynik. Mark bardzo ostro napierał na Fisichellę w pierwszej części wyścigu, potem zwolnił ze względu na klapę wlewu paliwa, a ostatecznie musiał się wycofać z powodu awarii skrzyni biegów. Musimy bardzo szybko rozwiązać problemy z awaryjnością bolidu, inaczej nic nie osiągniemy. Widać przynajmniej, że nasze samochody są coraz szybsze - teraz jeszcze muszą zacząć dojeżdżać do mety."
Fabrice Lom
"Dziś odpadły dwa nasze samochody, ale i tak uważam ten dzień za udany. Pokazaliśmy, że stać nas na ostrą rywalizację. Jestem zadowolony z występu Davida - jechał dziś doskonale. Naturalnie, bardzo żałuje, że ostatecznie nikt z naszej dwójki nie dojechał do mety. Gwarantuje, że w następnym wyścigu będzie lepiej."
Dodaj komentarz
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

