Formuła 1 » Aktualności F1 » Wyniki - Magny-Cours - wyścig: Dublet Ferrari, Kubica czwarty!
Wyniki - Magny-Cours - wyścig: Dublet Ferrari, Kubica czwarty!
2007-07-01 - W. Nogalski Tagi:
Kimi Raikkonen wygrał Grand Prix Francji dzięki czterem fantastycznym okrążeniom, które pozwoliły mu wyprzedzić Felipe Massę podczas drugiego postoju w boksach. Kierowcy Ferrari prowadzili przez cały wyścig i ostatecznie minęli lnie mety ponad trzydzieści sekund przed Lewisem Hamiltonem w McLarenie.
Robert Kubica dzięki bardzo szybkiej i piekielnie równej jeździe ukończył wyścig na czwartym miejscu - jedną pozycję przed Nickiem Heidfeldem w drugim bolidzie BMW Sauber F1.07.
Po problemach podczas kwalifikacji Fernando Alonso zdołał wspiąć się tylko na siódmą pozycję, co oznacza, że strata dwukrotnego mistrza do Lewisa Hamiltona wzrosła do czternastu punktów.
Lewis Hamilton był trzeci, ale o kolejne cztery punkty powiększył przewagę nad Alonso
Robert Kubica utrzymał czwarte miejsce z kwalifikacji
Po porannym deszczu tor zdążył wyschnąć i start odbył się w normalnych warunkach. Pierwszy zakręt zgodnie z oczekiwaniami minął spokojnie - do kolizji doszło tylko na końcu stawki pomiędzy Davidsonem i Liuzzim. Słabo startujący ostatnio Raikkonen tym razem świetnie się spisał i jeszcze przez pierwszym zakrętem wyprzedził Hamiltona.
Na nawrocie Adelaide było bardziej gorąco - Robert Kubica atakował Hamiltona, a Trulli Kovalainena. O ile Robert Kubica odpuścił, to Trulli już nie - uderzył w tył bolidu Renault i wyeliminował Kovalainena. Kovalainen pojechał dalej, ale uszkodzenia w bolidzie Włocha okazały się bardziej poważne i po zjeździe do boksów kierwoca Toyoty nie wrócił już na tor.
Nick Heidfeld niemal przez cały wyścig odpierał ataki Alonso. Ostatecznie zdołał obronić piątą pozycję
Giancarlo Fisichella był szósty
Tym, który zyskał na kolizji obu kierowców był Alonso - Hiszpan wspiął się na ósmą pozycję, a pod koniec drugiego okrążenia wyprzedził Nico Rosberga awansując na siódme miejsce.
Fernando Alonso był bardzo szybki, ale po drugim postoju stracił aż dwie pozycje
Jenson Button zdobył dla Hondy pierwszy punkt!
Od samego początku, Felipe Massa bardzo szybko wypracowywał przewagę. Pół sekundy wolniej na okrążeniu jechał Raikkonen, minimalnie wolniej od Raikkonena jechał Hamilton. Robert Kubica powoli oddalał się od Fisichelli, a szóstego Nicka Heidfelda wściekle atakował Alonso przez co Niemiec raczej myślał o obronie niż o ataku.
Po pięknej walce na piątym okrążeniu, Alonso praktycznie na każdej prostej wychylał się zza bolidu Heidfelda próbując wymusić na Niemcu błąd. Heidfeld jechał jednak spokojnie utrzymując swoje tempo i nie dając okazji Alonso na zyskanie przewagi.
Z przodu Massa jechał doskonale, praktycznie na każdym okrążeniu bijąc najlepszy czas okrążenia. Trochę wolniej jechał Raikkonen, który regularnie, okrążenie po okrążeniu budował przewagę nad Hamiltonem. Robert Kubica jechał swoim tempem i konsekwentnie oddalał się od Fisichelli, i co ważniejsze od Alonso, który na dobre utknął za Heidfeldem tracąc na każdym okrążeniu około pół sekundy do Polaka.
Już po szesnastu okrążeniach w boksie pojawił się Hamilton, a tuż za nim Alonso. Hamilton powrócił na tor na siódmej, a Alonso na dziewiątej pozycji. Hamilton po wyjeździe z boksów utknął za Rosbergiem, który na szczęście dla Brytyjczyka jechał tak szybko jak Robert Kubica.
Na osiemnastym okrążeniu w boksach pojawił się Massa, Kubica i Fisichella. Robert Kubica miał sporo szczęścia - po powrocie na tor wyjechał tuż przed Jensonem Buttonem w Hondzie.
Trzy okrążenia po Massie po paliwo i świeże opony zjechał Kimi Raikkonen, któremu nie udało się zyskać wystarczająco dużo czasu, aby wyprzedzić kolegę z zespołu. Fin zredukował jednak stratę do Massy do dwóch sekund.
Największym przegranym pierwszej rundy postojów był Giancarlo Fisichella, który z piątego spadł na siódme miejsce. Lewis Hamilton co prawda nie stracił pozycji, ale zdecydowanie oddalił się od kierowców Ferrari tracąc aż osiem sekund do lidera. Cztery sekundy za Hamiltonem jechał Robert Kubica.
Na trzydziestym okrążeniu w boksach pojawił się Christijan Albers - nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zbyt wczesne opuszczenie przez Holendra stanowska serwisowego, co doprowadziło do wyrwania węża tankującego i powalenia kilku mechaników. Na szczęście nikomu się nic nie stało, ale incydent oznaczał dla Albersa koniec wyścigu.
Pechowy okazał się również postój dla drugiego kierowcy Spykera Adriana Sutila - Niemiec przekroczył prędkość w boksach, co kosztowało go karny przejazd przez pit-lane.
Po kilkunastu okrążeniach walenia głową w mur, na 43 okrążeniu Fernando Alonso bardzo agresywnie wyprzedził Heidfelda - przed drugą ultraszybką szykaną Hiszpan zrównał się z Heidfeldem i nie odpuścił wypychając Niemca poza tor.
Już na pierwszym okrążeniu Alonso pojechał bardzo szybko - sekundę szybciej od jadącego osiem sekund przed nim Kubicy. Na kolejnym okrążeniu Alonso pojechał jeszcze szybciej zyskując 1.2 sekundy. Na trzecim Kubica przyspieszył, ale Alonso pojechał jeszcze szybciej i po raz kolejny odrobił do Polaka ponad sekundę!
Na 33 okrążenia przed końcem przedwcześnie do boksów zjechał Hamilton, któremu założono twarde opony, co oznaczało, że jeszcze raz będzie musiał zjechać do boksów. Po opuszczeniu z pit-lane Hamilton znalazł się tuż obok Kubicy - obaj kierowcy koło w koło przejechali drugi bardzo długi i szybki zakręt. Robert Kubica wykorzystał fakt, że był po wewnętrznej i wyprzedził Hamiltona, ale Brytyjczyk na prostej był szybszy i zdołał wyprzedzić Kubicę. Po nawrocie Robert próbował jeszcze skontrować Hamiltona, ale jego McLaren był po prostu zbyt szybki.
Okrążenie później do boksów zjechał również Alonso, który po powrocie na tor kilkukrotnie zwiedzał pobocze nie mogąc najwyraźniej przyzwyczaić się do cięższego bolidu zatankowanego już do końca wyścigu.
Na 27 okrążeń przed końcem w boksach pojawił się Felipe Massa, któremu założono miękkie opony i nalano paliwa do końca Grand Prix. Podobnie jak po pierwszym postoju, również po drugim pit-stopie Brazylijczyka Kimi Raikkonen zdecydowanie przyspieszył. Co prawda Massa miał świeże opony, ale w baku jego Ferrari znajdowało się paliwo aż na 30 „kółek”, dzięki czemu Raikkonen na okrążeniu był w stanie zyskać ponad dwie sekundy!
Dwa okrążenia później po raz ostatni do boksów zjechał Robert Kubica, który zgodnie z oczekiwaniami zdołał powrócić na tor przed Alonso. Okrążenie później do boksów zjechał Raikkonen i powrócił na tor na pierwszym miejscu obejmując prowadzenie! Fantastyczne trzy okrążenia w wykonaniu Fina okazały się na wagę zwycięstwa.
Na 48 okrążeniu w boksach pojawił się Nick Heidfeld, który dzięki doskonałej pracy mechaników i lepszej strategii powrócił na tor przed Alonso odzyskując straconą pozycję. Na 20 okrążeń przed końcem do boksów zjechał Fisichella i Button dzięki czemu Robert Kubcia odzyskał czwartą pozycję.
Na tym samym "kółku" na swój ostatni postrój zjechał również Hamilton. Lider klasyfikacji generalnej miał jednak bardzo komfortową przewagę nad Kubicą, dzięki której postój był tylko formalnością.
Podczas drugiej serii postojów największym pechowcem był Alonso, który podobnie jak wcześniej Fisichella stracił aż dwie pozycje. Hiszpan miał jednak zaledwie jedną sekundę straty do kierowcy Renault dając kibicom nadzieję na emocjonującą końcówkę.
Hiszpan kilkukrotnie agresywnie atakował Fisichellę w ciasnym nawrocie Adelaide, jednak Fisichella za każdym razem bronił wewnętrznej, co okazało się skutecznym lekarstwem na ataki dwukrotnego mistrza.
Z przodu Ferrari utrzymywały równe tempo, Hamilton jechał zdecydowanie wolniej, jednak na tyle szybko, aby spokojnie dowieźć na trzecie miejsce. Robert Kubica również spokojnie, ale trochę szybciej kontrolował czwartą pozycję.
Ostatnie kilka okrążeń w wykonaniu wszystkich kierowców, to już jazda na dowiezienie zajmowanych pozycji - nawet Alonso odpuścił zadowalając się dwoma punktami.
Ostatecznie kierowcy Ferrari minęli linię mety ponad trzydzieści sekund przed Hamiltonem, który o kolejne cztery punkty powiększył przewagę nad Alonso. Wysoka forma Ferrari sprawiła jednak, że Hamilton musi zacząć baczniej obserwować poczynania kierowców legendarnej stajni z Maranello.
Po problemach podczas kwalifikacji Fernando Alonso zdołał wspiąć się tylko na siódmą pozycję, co oznacza, że strata dwukrotnego mistrza do Lewisa Hamiltona wzrosła do czternastu punktów.
Z przodu Massa jechał doskonale, praktycznie na każdym okrążeniu bijąc najlepszy czas okrążenia. Trochę wolniej jechał Raikkonen, który regularnie, okrążenie po okrążeniu budował przewagę nad Hamiltonem. Robert Kubica jechał swoim tempem i konsekwentnie oddalał się od Fisichelli, i co ważniejsze od Alonso, który na dobre utknął za Heidfeldem tracąc na każdym okrążeniu około pół sekundy do Polaka.
Już po szesnastu okrążeniach w boksie pojawił się Hamilton, a tuż za nim Alonso. Hamilton powrócił na tor na siódmej, a Alonso na dziewiątej pozycji. Hamilton po wyjeździe z boksów utknął za Rosbergiem, który na szczęście dla Brytyjczyka jechał tak szybko jak Robert Kubica.
Na osiemnastym okrążeniu w boksach pojawił się Massa, Kubica i Fisichella. Robert Kubica miał sporo szczęścia - po powrocie na tor wyjechał tuż przed Jensonem Buttonem w Hondzie.
Trzy okrążenia po Massie po paliwo i świeże opony zjechał Kimi Raikkonen, któremu nie udało się zyskać wystarczająco dużo czasu, aby wyprzedzić kolegę z zespołu. Fin zredukował jednak stratę do Massy do dwóch sekund.
Największym przegranym pierwszej rundy postojów był Giancarlo Fisichella, który z piątego spadł na siódme miejsce. Lewis Hamilton co prawda nie stracił pozycji, ale zdecydowanie oddalił się od kierowców Ferrari tracąc aż osiem sekund do lidera. Cztery sekundy za Hamiltonem jechał Robert Kubica.
Na trzydziestym okrążeniu w boksach pojawił się Christijan Albers - nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zbyt wczesne opuszczenie przez Holendra stanowska serwisowego, co doprowadziło do wyrwania węża tankującego i powalenia kilku mechaników. Na szczęście nikomu się nic nie stało, ale incydent oznaczał dla Albersa koniec wyścigu.
Pechowy okazał się również postój dla drugiego kierowcy Spykera Adriana Sutila - Niemiec przekroczył prędkość w boksach, co kosztowało go karny przejazd przez pit-lane.
Po kilkunastu okrążeniach walenia głową w mur, na 43 okrążeniu Fernando Alonso bardzo agresywnie wyprzedził Heidfelda - przed drugą ultraszybką szykaną Hiszpan zrównał się z Heidfeldem i nie odpuścił wypychając Niemca poza tor.
Już na pierwszym okrążeniu Alonso pojechał bardzo szybko - sekundę szybciej od jadącego osiem sekund przed nim Kubicy. Na kolejnym okrążeniu Alonso pojechał jeszcze szybciej zyskując 1.2 sekundy. Na trzecim Kubica przyspieszył, ale Alonso pojechał jeszcze szybciej i po raz kolejny odrobił do Polaka ponad sekundę!
Na 33 okrążenia przed końcem przedwcześnie do boksów zjechał Hamilton, któremu założono twarde opony, co oznaczało, że jeszcze raz będzie musiał zjechać do boksów. Po opuszczeniu z pit-lane Hamilton znalazł się tuż obok Kubicy - obaj kierowcy koło w koło przejechali drugi bardzo długi i szybki zakręt. Robert Kubica wykorzystał fakt, że był po wewnętrznej i wyprzedził Hamiltona, ale Brytyjczyk na prostej był szybszy i zdołał wyprzedzić Kubicę. Po nawrocie Robert próbował jeszcze skontrować Hamiltona, ale jego McLaren był po prostu zbyt szybki.
Okrążenie później do boksów zjechał również Alonso, który po powrocie na tor kilkukrotnie zwiedzał pobocze nie mogąc najwyraźniej przyzwyczaić się do cięższego bolidu zatankowanego już do końca wyścigu.
Na 27 okrążeń przed końcem w boksach pojawił się Felipe Massa, któremu założono miękkie opony i nalano paliwa do końca Grand Prix. Podobnie jak po pierwszym postoju, również po drugim pit-stopie Brazylijczyka Kimi Raikkonen zdecydowanie przyspieszył. Co prawda Massa miał świeże opony, ale w baku jego Ferrari znajdowało się paliwo aż na 30 „kółek”, dzięki czemu Raikkonen na okrążeniu był w stanie zyskać ponad dwie sekundy!
Dwa okrążenia później po raz ostatni do boksów zjechał Robert Kubica, który zgodnie z oczekiwaniami zdołał powrócić na tor przed Alonso. Okrążenie później do boksów zjechał Raikkonen i powrócił na tor na pierwszym miejscu obejmując prowadzenie! Fantastyczne trzy okrążenia w wykonaniu Fina okazały się na wagę zwycięstwa.
Na 48 okrążeniu w boksach pojawił się Nick Heidfeld, który dzięki doskonałej pracy mechaników i lepszej strategii powrócił na tor przed Alonso odzyskując straconą pozycję. Na 20 okrążeń przed końcem do boksów zjechał Fisichella i Button dzięki czemu Robert Kubcia odzyskał czwartą pozycję.
Na tym samym "kółku" na swój ostatni postrój zjechał również Hamilton. Lider klasyfikacji generalnej miał jednak bardzo komfortową przewagę nad Kubicą, dzięki której postój był tylko formalnością.
Podczas drugiej serii postojów największym pechowcem był Alonso, który podobnie jak wcześniej Fisichella stracił aż dwie pozycje. Hiszpan miał jednak zaledwie jedną sekundę straty do kierowcy Renault dając kibicom nadzieję na emocjonującą końcówkę.
Hiszpan kilkukrotnie agresywnie atakował Fisichellę w ciasnym nawrocie Adelaide, jednak Fisichella za każdym razem bronił wewnętrznej, co okazało się skutecznym lekarstwem na ataki dwukrotnego mistrza.
>
Z przodu Ferrari utrzymywały równe tempo, Hamilton jechał zdecydowanie wolniej, jednak na tyle szybko, aby spokojnie dowieźć na trzecie miejsce. Robert Kubica również spokojnie, ale trochę szybciej kontrolował czwartą pozycję.
Ostatnie kilka okrążeń w wykonaniu wszystkich kierowców, to już jazda na dowiezienie zajmowanych pozycji - nawet Alonso odpuścił zadowalając się dwoma punktami.
Ostatecznie kierowcy Ferrari minęli linię mety ponad trzydzieści sekund przed Hamiltonem, który o kolejne cztery punkty powiększył przewagę nad Alonso. Wysoka forma Ferrari sprawiła jednak, że Hamilton musi zacząć baczniej obserwować poczynania kierowców legendarnej stajni z Maranello.
| Grand Prix Francji 01.07.2007 | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Kierowca | Zespół | Czas | ||||
| 1. | Raikkonen | Ferrari | 1h30:54.200 | |||
| 2. | Massa | Ferrari | +2.414 | |||
| 3. | Hamilton | McLaren-Mercedes | +32.153 | |||
| 4. | Kubica | BMW Sauber | +41.727 | |||
| 5. | Heidfeld | BMW Sauber | +48.801 | |||
| 6. | Fisichella | Renault | +52.210 | |||
| 7. | Alonso | McLaren-Mercedes | +56.516 | |||
| 8. | Button | Honda | +58.885 | |||
| 9. | Rosberg | Williams-Toyota | +1:08.505 | |||
| 10. | R.Schumacher | Toyota | +1 okr. | |||
| 11. | Barrichello | Honda | +1 okr. | |||
| 12. | Webber | Red Bull-Renault | +1 okr. | |||
| 13. | Coulthard | Red Bull-Renault | +1 okr. | |||
| 14. | Wurz | Williams-Toyota | +1 okr. | |||
| 15. | Kovalainen | Renault | +1 okr. | |||
| 16. | Sato | Super Aguri-Honda | +2 okr. | |||
| 17. | Sutil | Spyker-Ferrari | +2 okr. | |||
| Najszybsze okrążenie | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Kierowca | Zespół | Czas | Okrążenie | Śr. prędkość | ||
| 1. | Felipe Massa | Ferrari | 1:16.099 | 42 | 208.670 | |
| 2. | Kimi Raikkonen | Ferrari | 1:16.207 | 20 | 208.374 | |
| 3. | Fernando Alonso | McLaren-Mercedes | 1:16.495 | 36 | 207.590 | |
| 4. | Lewis Hamilton | McLaren-Mercedes | 1:16.587 | 39 | 207.340 | |
| 5. | Giancarlo Fisichella | Renault | 1:16.703 | 70 | 207.027 | |
| 6. | Jenson Button | Honda | 1:16.770 | 70 | 206.846 | |
| 7. | Nick Heidfeld | BMW | 1:16.875 | 70 | 206.563 | |
| 8. | Ralf Schumacher | Toyota | 1:16.966 | 68 | 206.319 | |
| 9. | Nico Rosberg | Williams-Toyota | 1:17.011 | 69 | 206.199 | |
| 10. | Robert Kubica | BMW | 1:17.153 | 44 | 205.819 | |
| 11. | Heikki Kovalainen | Renault | 1:17.206 | 69 | 205.678 | |
| 12. | Rubens Barrichello | Honda | 1:17.220 | 68 | 205.641 | |
| 13. | Alexander Wurz | Williams-Toyota | 1:17.240 | 69 | 205.587 | |
| 14. | Mark Webber | Red Bull-Renault | 1:17.249 | 69 | 205.563 | |
| 15. | David Coulthard | Red Bull-Renault | 1:17.447 | 68 | 205.038 | |
| 16. | Takuma Sato | Super Aguri-Honda | 1:17.796 | 39 | 204.118 | |
| 17. | Scott Speed | STR-Ferrari | 1:17.934 | 51 | 203.757 | |
| 18. | Adrian Sutil | Spyker-Ferrari | 1:18.091 | 27 | 203.347 | |
| 19. | Christijan Albers | Spyker-Ferrari | 1:18.955 | 27 | 201.122 | |

Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0

