Formuła 1 » Aktualności F1 » Wyniki - Brazylia - wyścig: Horror w Brazylii - Raikkonen mistrzem świata!
Wyniki - Brazylia - wyścig: Horror w Brazylii - Raikkonen mistrzem świata!
2007-10-21 - W. Nogalski Tagi:
Grand Prix Brazylii przejdzie do historii jako jeden z najbardziej nieprawdopodobnych i dramatycznych wyścigów. Prowadzący w klasyfikacji generalnej Lewis Hamilton nie wytrzymał ogromnej presji i popełnił błąd już na pierwszym okrążeniu. Problemy Hamiltona zaczęły się jednak dopiero później.
W wyścigu zwyciężył Kimi Raikkonen, Alonso był trzeci a Hamilton siódmy, co oznacza, że to Raikkonen został mistrzem A.D. 2007!
Robert Kubica pojechał jeden z najlepszych wyścigów w karierze, jednak niestety po raz kolejny zawiodła strategia. Ostatecznie Robert był piąty, ale zapewne wielu kibiców właśnie jego widziało na najniższym stopniu podium. Podczas startu wzrok wszystkich kibiców był skierowany na Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk wystartował kiepsko i jeszcze w Senna-S spadł za Alonso. Hamilton próbował odzyskać pozycję w następnym zakręcie, ale popełnił błąd i wypadł poza tor!
Hamilton za bardzo opóźnił hamowanie, wypadł poza idealną linię i opuścił tor. Uratowały go jednak wyasfaltowane strefy bezpieczeństwa - jeszcze rok temu jego wyścig byłby zakończony…
Poza Raikkonenem doskonale wystartował również Robert Kubica, który zdołał wyprzedzić Heidfelda. Lewis Hamilton po błędzie spadł na ósmą pozycję, jednak już na następnym okrążeniu wyprzedził Jarno Trulliego.
Na tym samym okrążeniu do groźnej kolizji doszło pomiędzy Sakonem Yamamoto i Giancarlo Fisichellą. Kierowca Renault wypadł w pierwszym zakręcie i wrócił na tor tuż przed nosem Yamamoto, który nie mógł nic zrobić.Chociaż po kolizji na torze leżały szczątki bolidów, kierownictwo wyścigu zdecydowało się nie wstrzymywać wyścigu.
Na szóstym okrążeniu Lewis Hamilton zdołał w końcu wyprzedzić Nicka Heidfelda, który zbytnio opóźnił hamowanie w pierwszym zakręcie i praktycznie oddał pozycję.Okrążenie później Robert Kubica w pięknym stylu wyprzedził Marka Webbera, jednak piękny manewr Roberta został przyćmiony przez problemy Lewisa Hamiltona, który nagle zwolnił i spadł na osiemnastą pozycję.
Najwyraźniej Brytyjczyk nie był w stanie wrzucić biegu, jednak po chwili skrzynia „zaskoczyła” i Hamilton mógł kontynuować wyścig.Wyprzedzenie Marka Webbera dodało Kubicy skrzydeł i Polak rzucił się w pościg za Fernando Alonso. Robert jechał fantastycznie, jednak Hiszpan niemal na każdym okrążeniu był minimalnie szybszy.
Na czele Felipe Massa nie miał sobie równych jednak jasne było, że Brazylijczyk w razie potrzeby odda zwycięstwo Raikkonenowi, a wraz z nim tytuł mistrzowski. Obaj kierowcy Ferrari byli jednak zdecydowanie najszybsi i na każdym okrążeniu zyskiwali nad Alonso ponad pół sekundy.Robert Kubica w dalszym ciągu utrzymywał tempo Alonso, podobnie jak Lewis Hamilton, który nie miał jednak przed sobą wolnego toru.
Na piętnastym okrążeniu z wyścigu wycofał się Mark Webber. Australijczyk był na doskonałej piątej pozycji, jednak jego problemy oznaczały, że Red Bull mógł się pożegnać ze snami o odebraniu Williamowi czwartej pozycji w klasyfikacji konstruktorów.W międzyczasie Lewis Hamilton zdołał przebić się na jedenastą pozycję, jednak do ósmego Davida Coultharda tracił aż 20 sekund.
Na 19 okrążeniu w boksach pojawił się Robert Kubica, któremu zgodnie z oczekiwaniami założono twarde opony. Okrążenie później zjechał również Felipe Massa oddając tym samym prowadzenie Raikkonenowi, który pozostał na torze okrążenie dłużej.Obaj kierowcy Ferrari powrócili na tor tuż przed Nickiem Heidfeldem, a Robert Kubica utknął za Sebastianem Vettelem.
Na 22 okrążeniu do boksów zjechali obaj kierowcy McLarena, jednak co ciekawe Hamiltonowi nalano bardzo niewiele paliwa i założono miękkie opony - w końcu Hamilton nie miał nic do stracenia.Z czołówki najdłużej na torze pozostał Nick Heidfeld, który zjechał do boksów dopiero na 25 okrążeniu. Niemiec nie był jednak tak szybki jak Alonso i Kubica, i powrócił na tor na siódmej pozycji.
Robert Kubica jechał fantastycznie odrabiając na okrążeniu po pół sekundy do Fernando Alonso i na 27 okrążeniu tracił do dwukrotnego mistrza świata 1.3 sekundy! Lewis Hamilton był dopiero trzynasty i wyglądało na to, że McLaren po prostu „przekombinował” zmieniając taktykę Hamiltona na bardziej agresywną.Na 30 okrążeniu Robert Kubica zaczął atakować Fernando Alonso i o ile na dohamowaniach i w zakrętach był zdecydowanie szybszy, to na prostych Alonso odbudowywał przewagę.
Robert był jednak w rewelacyjnej formie i na 32 okrążeniu zaatakował Alonso i bardzo pewnie wyprzedził dwukrotnego mistrza świata. Robert od razu zaczął budować przewagę i już na pierwszym okrążeniu „dołożył” Alonso prawie sekundę! Podobnie było na następnym okrążeniu - Kubica jako jedyny był w stanie utrzymać fantastyczne tempo kierowców Ferrari.
Tymczasem Lewis Hamilton poradził sobie z Sebastianem Vettelem i awansował na dziewiątą pozycję. W przypadku zwycięstwa Raikkonena Brytyjczyk musiał być jednak piąty, co było mało prawdopodobne.
Jednak już na 36 okrążeniu, czyli w połowie wyścigu, Hamilton po raz drugi pojawił się w boksach. Tym razem założono mu twarde opony, ale czas tankowania pozwalał przypuszczać, że Hamilton jeszcze raz będzie musiał pojawić się w boksach.
Dwa okrążenia później do boksów zjechał również Robert Kubica i również jemu założono twarde opony i było jasne, że Polak jeszcze raz pojawi się w boksach. Robert powrócił na tor na siódmej pozycji - niestety tuż za Nico Rosbergiem.
Na następnym okrążeniu Robert spróbował ataku po zewnętrznej, jednak nawierzchnia poza idealną linią była po prostu zbyt zanieczyszczona. Na szczęście Fernando Alonso jechał wyjątkowo powoli i pomimo, że Kubica utknął za Rosbergiem, wciąż jechał szybciej niż Hiszpan.
Na 43 okrążeniu do boksów zjechał David Coulthard i Lewis Hamilton awansował na ósmą pozycję. Przed nim oprócz kierowców Ferrari, BMW Sauber i Fernando Alonso jechał jeszcze Nico Rosberg i Jarno Trulli, a przecież nawet szósta pozycja nie dawała mu tytułu mistrzowskiego.
Na 22 okrążenia przed końcem wyścigu do boksów na swój ostatni postój zjechał Felipe Massa. Jasne było, że jeśli Brazylijczyk miał puścić Raikkonena to tylko podczas postoju. Brazylijczyk miał jednak sporego pecha, ponieważ powrócił na tor tuż za walczącymi między sobą Coulthardem i Hamiltonem.
Raikkonen jechał po mistrzowsku - pozostał na torze przez trzy okrążenia dłużej i objął prowadzenie. Walka pomiędzy kierowcami Ferrari była wręcz nieprawdopodobna - niemal jednocześnie wyjechali z Senna-S, jednak to Raikkonen utrzymał prowadzenie.
W międzyczasie w boksach pojawił się również Nick Heidfeld i Fernando Alonso. Nico Rosberg i Robert Kubica awansowali odpowiednio na trzecią i czwartą pozycję.
Na 54 okrążeniu zjechał również Rosberg i Kubica odzyskał trzecią pozycję. Robert miał jednak zaledwie 12 sekund przewagi nad Fernando Alonso, więc po trzecim postoju nie utrzymałby miejsca na pudle.
Zgodnie z oczekiwaniami tuż po postoju kierowcy Ferrari wyraźnie zwolnili. Na 57 okrążeniu do boksów zjechał Lewis Hamilton, który powrócił na tor na dziewiątej pozycji, jednak już pod koniec okrążenia zdołał wyprzedzić Coultharda i odzyskał dające jeden punkt ósme miejsce.
Na 58 okrążeniu do boksów zjechał Kubica i niestety powrócił na tor tuż za walczącymi między sobą Rosbergiem i Heidfeldem. Różnica pomiędzy tymi trzema kierowcami była minimalna.
Chociaż to Kubica był najszybszy, w pierwszym zakręcie zaatakował Rosberg. Atak Niemca był bardzo optymistyczny, co wykorzystał Kubica i wyprzedził obydwa bolidy awansując na czwarte miejsce!
Na siedem okrążeń przed końcem wyścigu do boksów zjechał Jarno Trulli i Hamilton awansował na siódmą pozycję. Wciąż jednak potrzebował cudu - do szóstego Heidfelda tracił siedemnaście sekund.
Nico Rosberg postanowił jednak odzyskać straconą na rzecz Kubicy pozycję i zaczął atakować Kubicę. Na 67 okrążeniu obaj kierowcy jednocześnie minęli linię mety, jednak Robert trzymał wewnętrzną i utrzymał pozycję. Podobnie było okrążenie później - Kubica i Rosberg na trzy okrążenia przed zakończeniem Grand Prix zafundowali kibicom nieprawdopodobną walkę.
Niestety Rosberg był zdecydowanie szybszy i na 69 okrążeniu wyprzedził Kubicę.
W tym momencie Raikkonenowi już nikt nie był w stanie odebrać tytułu mistrzowskiego i tym samym nie przejdzie do historii jako najlepszy kierowca, który nigdy nie zdobył tytułu mistrzowskiego.
Robert Kubica pojechał jeden z najlepszych wyścigów w karierze, jednak niestety po raz kolejny zawiodła strategia. Ostatecznie Robert był piąty, ale zapewne wielu kibiców właśnie jego widziało na najniższym stopniu podium. Podczas startu wzrok wszystkich kibiców był skierowany na Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk wystartował kiepsko i jeszcze w Senna-S spadł za Alonso. Hamilton próbował odzyskać pozycję w następnym zakręcie, ale popełnił błąd i wypadł poza tor!
Hamilton za bardzo opóźnił hamowanie, wypadł poza idealną linię i opuścił tor. Uratowały go jednak wyasfaltowane strefy bezpieczeństwa - jeszcze rok temu jego wyścig byłby zakończony…
Na tym samym okrążeniu do groźnej kolizji doszło pomiędzy Sakonem Yamamoto i Giancarlo Fisichellą. Kierowca Renault wypadł w pierwszym zakręcie i wrócił na tor tuż przed nosem Yamamoto, który nie mógł nic zrobić.Chociaż po kolizji na torze leżały szczątki bolidów, kierownictwo wyścigu zdecydowało się nie wstrzymywać wyścigu.
Na szóstym okrążeniu Lewis Hamilton zdołał w końcu wyprzedzić Nicka Heidfelda, który zbytnio opóźnił hamowanie w pierwszym zakręcie i praktycznie oddał pozycję.Okrążenie później Robert Kubica w pięknym stylu wyprzedził Marka Webbera, jednak piękny manewr Roberta został przyćmiony przez problemy Lewisa Hamiltona, który nagle zwolnił i spadł na osiemnastą pozycję.
Najwyraźniej Brytyjczyk nie był w stanie wrzucić biegu, jednak po chwili skrzynia „zaskoczyła” i Hamilton mógł kontynuować wyścig.Wyprzedzenie Marka Webbera dodało Kubicy skrzydeł i Polak rzucił się w pościg za Fernando Alonso. Robert jechał fantastycznie, jednak Hiszpan niemal na każdym okrążeniu był minimalnie szybszy.
Na czele Felipe Massa nie miał sobie równych jednak jasne było, że Brazylijczyk w razie potrzeby odda zwycięstwo Raikkonenowi, a wraz z nim tytuł mistrzowski. Obaj kierowcy Ferrari byli jednak zdecydowanie najszybsi i na każdym okrążeniu zyskiwali nad Alonso ponad pół sekundy.Robert Kubica w dalszym ciągu utrzymywał tempo Alonso, podobnie jak Lewis Hamilton, który nie miał jednak przed sobą wolnego toru.
Na piętnastym okrążeniu z wyścigu wycofał się Mark Webber. Australijczyk był na doskonałej piątej pozycji, jednak jego problemy oznaczały, że Red Bull mógł się pożegnać ze snami o odebraniu Williamowi czwartej pozycji w klasyfikacji konstruktorów.W międzyczasie Lewis Hamilton zdołał przebić się na jedenastą pozycję, jednak do ósmego Davida Coultharda tracił aż 20 sekund.
Na 19 okrążeniu w boksach pojawił się Robert Kubica, któremu zgodnie z oczekiwaniami założono twarde opony. Okrążenie później zjechał również Felipe Massa oddając tym samym prowadzenie Raikkonenowi, który pozostał na torze okrążenie dłużej.Obaj kierowcy Ferrari powrócili na tor tuż przed Nickiem Heidfeldem, a Robert Kubica utknął za Sebastianem Vettelem.
Na 22 okrążeniu do boksów zjechali obaj kierowcy McLarena, jednak co ciekawe Hamiltonowi nalano bardzo niewiele paliwa i założono miękkie opony - w końcu Hamilton nie miał nic do stracenia.Z czołówki najdłużej na torze pozostał Nick Heidfeld, który zjechał do boksów dopiero na 25 okrążeniu. Niemiec nie był jednak tak szybki jak Alonso i Kubica, i powrócił na tor na siódmej pozycji.
Robert Kubica jechał fantastycznie odrabiając na okrążeniu po pół sekundy do Fernando Alonso i na 27 okrążeniu tracił do dwukrotnego mistrza świata 1.3 sekundy! Lewis Hamilton był dopiero trzynasty i wyglądało na to, że McLaren po prostu „przekombinował” zmieniając taktykę Hamiltona na bardziej agresywną.Na 30 okrążeniu Robert Kubica zaczął atakować Fernando Alonso i o ile na dohamowaniach i w zakrętach był zdecydowanie szybszy, to na prostych Alonso odbudowywał przewagę.
Robert był jednak w rewelacyjnej formie i na 32 okrążeniu zaatakował Alonso i bardzo pewnie wyprzedził dwukrotnego mistrza świata. Robert od razu zaczął budować przewagę i już na pierwszym okrążeniu „dołożył” Alonso prawie sekundę! Podobnie było na następnym okrążeniu - Kubica jako jedyny był w stanie utrzymać fantastyczne tempo kierowców Ferrari.
Tymczasem Lewis Hamilton poradził sobie z Sebastianem Vettelem i awansował na dziewiątą pozycję. W przypadku zwycięstwa Raikkonena Brytyjczyk musiał być jednak piąty, co było mało prawdopodobne.
Jednak już na 36 okrążeniu, czyli w połowie wyścigu, Hamilton po raz drugi pojawił się w boksach. Tym razem założono mu twarde opony, ale czas tankowania pozwalał przypuszczać, że Hamilton jeszcze raz będzie musiał pojawić się w boksach.
Dwa okrążenia później do boksów zjechał również Robert Kubica i również jemu założono twarde opony i było jasne, że Polak jeszcze raz pojawi się w boksach. Robert powrócił na tor na siódmej pozycji - niestety tuż za Nico Rosbergiem.
Na następnym okrążeniu Robert spróbował ataku po zewnętrznej, jednak nawierzchnia poza idealną linią była po prostu zbyt zanieczyszczona. Na szczęście Fernando Alonso jechał wyjątkowo powoli i pomimo, że Kubica utknął za Rosbergiem, wciąż jechał szybciej niż Hiszpan.
Na 43 okrążeniu do boksów zjechał David Coulthard i Lewis Hamilton awansował na ósmą pozycję. Przed nim oprócz kierowców Ferrari, BMW Sauber i Fernando Alonso jechał jeszcze Nico Rosberg i Jarno Trulli, a przecież nawet szósta pozycja nie dawała mu tytułu mistrzowskiego.
Na 22 okrążenia przed końcem wyścigu do boksów na swój ostatni postój zjechał Felipe Massa. Jasne było, że jeśli Brazylijczyk miał puścić Raikkonena to tylko podczas postoju. Brazylijczyk miał jednak sporego pecha, ponieważ powrócił na tor tuż za walczącymi między sobą Coulthardem i Hamiltonem.
Raikkonen jechał po mistrzowsku - pozostał na torze przez trzy okrążenia dłużej i objął prowadzenie. Walka pomiędzy kierowcami Ferrari była wręcz nieprawdopodobna - niemal jednocześnie wyjechali z Senna-S, jednak to Raikkonen utrzymał prowadzenie.
W międzyczasie w boksach pojawił się również Nick Heidfeld i Fernando Alonso. Nico Rosberg i Robert Kubica awansowali odpowiednio na trzecią i czwartą pozycję.
Na 54 okrążeniu zjechał również Rosberg i Kubica odzyskał trzecią pozycję. Robert miał jednak zaledwie 12 sekund przewagi nad Fernando Alonso, więc po trzecim postoju nie utrzymałby miejsca na pudle.
Zgodnie z oczekiwaniami tuż po postoju kierowcy Ferrari wyraźnie zwolnili. Na 57 okrążeniu do boksów zjechał Lewis Hamilton, który powrócił na tor na dziewiątej pozycji, jednak już pod koniec okrążenia zdołał wyprzedzić Coultharda i odzyskał dające jeden punkt ósme miejsce.
Na 58 okrążeniu do boksów zjechał Kubica i niestety powrócił na tor tuż za walczącymi między sobą Rosbergiem i Heidfeldem. Różnica pomiędzy tymi trzema kierowcami była minimalna.
Chociaż to Kubica był najszybszy, w pierwszym zakręcie zaatakował Rosberg. Atak Niemca był bardzo optymistyczny, co wykorzystał Kubica i wyprzedził obydwa bolidy awansując na czwarte miejsce!
Na siedem okrążeń przed końcem wyścigu do boksów zjechał Jarno Trulli i Hamilton awansował na siódmą pozycję. Wciąż jednak potrzebował cudu - do szóstego Heidfelda tracił siedemnaście sekund.
Nico Rosberg postanowił jednak odzyskać straconą na rzecz Kubicy pozycję i zaczął atakować Kubicę. Na 67 okrążeniu obaj kierowcy jednocześnie minęli linię mety, jednak Robert trzymał wewnętrzną i utrzymał pozycję. Podobnie było okrążenie później - Kubica i Rosberg na trzy okrążenia przed zakończeniem Grand Prix zafundowali kibicom nieprawdopodobną walkę.
Niestety Rosberg był zdecydowanie szybszy i na 69 okrążeniu wyprzedził Kubicę.
W tym momencie Raikkonenowi już nikt nie był w stanie odebrać tytułu mistrzowskiego i tym samym nie przejdzie do historii jako najlepszy kierowca, który nigdy nie zdobył tytułu mistrzowskiego.
| Grand Prix Brazylii 21.10.2007 | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Kierowca | Zespół | Czas | ||||
| 1. | Raikkonen | Ferrari | +1h28:15.270 | |||
| 2. | Massa | Ferrari | +1.493 | |||
| 3. | Alonso | McLaren-Mercedes | +57.019 | |||
| 4. | Rosberg | Williams-Toyota | +1:02.848 | |||
| 5. | Kubica | BMW Sauber | +1:10.957 | |||
| 6. | Heidfeld | BMW Sauber | +1:11.317 | |||
| 7. | Hamilton | McLaren-Mercedes | +1 okr. | |||
| 8. | Trulli | Toyota | +1 okr. | |||
| 9. | Coulthard | Red Bull-Renault | +1 okr. | |||
| 10. | Nakajima | Williams-Toyota | +1 okr. | |||
| 11. | R.Schumacher | Toyota | +1 okr. | |||
| 12. | Sato | Super Aguri-Honda | +2 okr. | |||
| 13. | Liuzzi | Toro Rosso-Ferrari | +2 okr. | |||
| 14. | Davidson | Super Aguri-Honda | +3 okr. | |||
| Najszybsze okrążenie | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Kierowca | Zespół | Czas | Okrążenie | Śr. prędkość | ||
| 1. | Kimi Raikkonen | Ferrari | 1:12.445 | 66 | 214.126 | |
| 2. | Lewis Hamilton | McLaren-Mercedes | 1:12.506 | 58 | 213.946 | |
| 3. | Felipe Massa | Ferrari | 1:12.584 | 71 | 213.716 | |
| 4. | Robert Kubica | BMW | 1:12.686 | 61 | 213.416 | |
| 5. | Kazuki Nakajima | Williams-Toyota | 1:13.116 | 69 | 212.161 | |
| 6. | Fernando Alonso | McLaren-Mercedes | 1:13.150 | 59 | 212.062 | |
| 7. | Nico Rosberg | Williams-Toyota | 1:13.159 | 56 | 212.036 | |
| 8. | Jarno Trulli | Toyota | 1:13.361 | 68 | 211.452 | |
| 9. | Ralf Schumacher | Toyota | 1:13.368 | 65 | 211.432 | |
| 10. | Nick Heidfeld | BMW | 1:13.452 | 53 | 211.190 | |
| 11. | Vitantonio Liuzzi | STR-Ferrari | 1:13.643 | 56 | 210.643 | |
| 12. | Jenson Button | Honda | 1:14.039 | 20 | 209.516 | |
| 13. | David Coulthard | Red Bull-Renault | 1:14.195 | 22 | 209.076 | |
| 14. | Anthony Davidson | Super Aguri-Honda | 1:14.329 | 64 | 208.699 | |
| 15. | Mark Webber | Red Bull-Renault | 1:14.398 | 13 | 208.505 | |
| 16. | Sebastian Vettel | STR-Ferrari | 1:14.423 | 18 | 208.435 | |
| 17. | Rubens Barrichello | Honda | 1:14.742 | 32 | 207.545 | |
| 18. | Heikki Kovalainen | Renault | 1:14.891 | 31 | 207.133 | |
| 19. | Takuma Sato | Super Aguri-Honda | 1:14.914 | 39 | 207.069 | |
| 20. | Adrian Sutil | Spyker-Ferrari | 1:15.202 | 13 | 206.276 | |
| 21. | Sakon Yamamoto | Spyker-Ferrari | 1:50.404 | 2 | 140.505 | |
| 22. | Giancarlo Fisichella | Renault | 2:02.680 | 2 | 126.446 | |

Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Wyniki - Brazylia - wyścig: Horror w Brazylii - Raikkonen mistrzem świata!
Galerie zdjęć
Newsletter

