Formuła 1  »  Aktualności F1  »  Wyniki - Malezja - Wyścig: Dublet McLarena, ogromny pech Kubicy
Fernando Alonso - nowy lider mistrzostw!

Wyniki - Malezja - Wyścig: Dublet McLarena, ogromny pech Kubicy

2007-04-08 - W. Nogalski     Tagi:

Jeszcze wczoraj Fernando Alonso twierdził, że może wygrać tylko dzięki pechowi rywali - dziś okazało się, że w Bahrajnie podobne słowa możemy usłyszeć z ust Raikkonena i Massy. Kierowcy McLarena zdominowali Grand Prix Malezji, dzięki czemu Alonso został liderem klasyfikacji generalnej kierowców, a McLaren powiększył przewagę w klasyfikacji konstruktorów.

 

Po raz kolejny w tym sezonie byliśmy niestety świadkami ogromnego pecha Roberta Kubicy, który po problemach z balansem bolidu ukończył wyścig na ostatniej pozycji…

 

Start, podobnie jak w Australii, minął bez problemów. Kierowcy Ferrari trochę zaspali i już przed pierwszy zakrętem Alonso i Hamilton byli na czele. Robert Kubica po raz kolejny świetnie wystartował wyprzedził na starcie Nico Robserga. Jedynym pechowcem był Adrian Sutil, który już na czwartym zakręcie wypadł z toru.

 

Trzecie okrążenie - wspaniała walka Massy, Hamiltona i Raikkonena. Massa próbował wyprzedzić Hamiltona po zewnętrznej w pierwszym zakręcie, ale Brytyjczyk odparł atak. Kolejną próbę Massa podjął już na trzecim zakręcie, ale po raz kolejny kierowca McLarena pięknie skontrował. Massa wyszedł wolniej z zakrętu i w następnym długim lewym zakręcie musiał odpierać atak Raikkonena.

 

Dwa okrążenia później w tym samym zakręcie Massa zbyt pochopnie zaatakował i wyleciał na trawę tracąc tym samym dwie pozycje. Z tyłu dużo lżejszy Nico Rosberg z zacięciem atakował Roberta Kubicę, który robił swoje i utrzymywał szóstą pozycję.

 

Prowadzący w wyścigu Alonso regularnie na każdym okrążeniu o 0.5-1s powiększał przewagę wykorzystując fakt, że drugi Lewis Hamilton spowalniał Kimiego Raikkonena, a Heidfeld Massę. Na dziesiątym okrążeniu Robert stracił miejsce na rzecz Rosberga i zdecydowanie zwolnił, a pod koniec okrążenia zjechał do boksów, w których byliśmy świadkami kolejnych problemów - mechanicy nie mieli tylnych kół… Piętnastosekundowy postój sprawił, że Robert wyjechał na tor na 19 pozycji, ponad minutę za liderem.

 

Trochę z tyłu Alex Wurz 'latał' - po 12 okrążeniach był już jedenasty między innymi dzięki pięknemu manewrowi podczas którego wyprzedził Davida Coultharda po zewnętrznej.

 

Pierwszy z czołówki zjechał Alonso, chwilę później Massa i po raz drugi w karierze młody Hamilton objął prowadzenie w wyścigu. Okrążenie później do boksów zjechał Raikkonen, który na świeżych oponach utknął za Fisichellą.

 

Po pierwszej rundzie postojów na prowadzenie powrócił Alonso, który miał dwanaście sekund przewagi na Hamiltonem. Kolejne dziesięć sekund z tyłu był Raikkonen, za którym jechał Heidfeld i Massa. Niespodzianką były jednak czasy uzyskiwane przez kierowców Ferrari, którzy byli wolniejsi o ponad pół sekundy wolniejsi zarówno od McLarenów jak i BMW Heidfelda! Z tyłu Robert Kubica wspiął się na trzynastą pozycję, jednak czasy jakie uzyskiwał były dwie sekundy wolniejsze od liderów i ponad pół sekundy gorsze od dwunastego Webbera w Red Bull Renault.

 

Na 27 okrążeniu, czyli w połowie dystansu, Robert Kubica po raz drugi zjechał do boksów i co ciekawe w jego bolidzie wymieniono przednie skrzydło i już na pierwszym okrążeniu był sekundę szybszy…

 

W połowie wyścigu startujący z dziewiętnastej pozycji Wurz atakował dziewiątego Kovalainena. Po pięciu okrążeniach za wolniejszym Renault, zespół Williamsa przedwcześnie ściągnął Wurza do boksów licząc, że przy zjeździe Fina do boksów, uda się zyskać kolejną pozycję.

 

Druga rundę postojów w czołówce rozpoczął Hamilton, okrążenie później zjechał Alonso i Massa, a po następnym Raikkonen. Ostatni z czołówki zjechał Nick Heidfeld i również on, podobnie jak reszta kierowców z czołówki, na ostatni etap wyścigu musiał założyć twarde opony.

 

Czterdzieste trzecie okrążenie - ogromny pech doskonale spisującego się Nico Rosberga - niestety w bolidzie Niemca eksplodował silnik Toyoty. Również drugi kierowca Williamsa miał problemy - jednak nie techniczne - ale w postaci szarżującego Marka Webbera.

 

Na czterdziestym siódmym okrążeniu Robert Kubica wypadł z toru, jednak na szczęście udało mu się wyjechać z pułapki żwirowej i kontynuował wyścig. Z przodu Kimi Raikkonen błyskawicznie odrabiał straty do Hamiltona, a z tyłu Kovalainen po raz kolejny sprawdzał zachowanie Renault R27 poza torem.

 

Ostatnie dziesięć okrążeń to szarża Ferrari - Raikkonen naciskał Hamiltona, Massa Heidfelda, jednak o ile Massa nie był w stanie zagrozić Niemcowi, to Raikkonen latał! Hamilton jednak nie po raz pierwszy w tym wyścigu odparł atak Ferrari i dowiózł do mety drugą pozycję.

 

Wyścig zakończył się więc bardzo niespodziewanie - dominacja McLarena, średnia postawa Ferrari i niestety znowu ogromny pech Roberta Kubicy…

Grand Prix Malezji 08.04.2007

KierowcaZespółCzas
1.AlonsoMcLaren-Mercedes1h32:14.930
2.HamiltonMcLaren-Mercedes+17.557
3.RaikkonenFerrari+18.339
4.HeidfeldBMW Sauber+33.777
5.MassaFerrari+36.705
6.FisichellaRenault+1:05.638
7.TrulliToyota+1:10.132
8.KovalainenRenault+1:12.015
9.WurzWilliams-Toyota+1:29.924
10.WebberRed Bull-Renault+1:33.556
11.BarrichelloHonda+1 okr.
12.ButtonHonda+1 okr.
13.SatoSuper Aguri-Honda+1 okr.
14.SpeedToro Rosso-Ferrari+1 okr.
15.R.SchumacherToyota+1 okr.
16.DavidsonSuper Aguri-Honda+1 okr.
17.LiuzziToro Rosso-Ferrari+1 okr.
18.KubicaBMW Sauber+1 okr.



Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Wyniki - Malezja - Wyścig: Dublet McLarena, ogromny pech Kubicy

Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit