Symonds broni Kovalainena
Dyrektor Techniczny zespołu ING Renault F1, Pat Symonds, stanął w obronie Heikki Kovalainena, pod którego adresem padło wiele ostrych słów z ust szefa zespołu - Flavio Briatore. Podczas ostatniego wyścigu Heikki popełnił szereg błędów, efektem była dopiero dziesiąta pozycja na mecie.
Pat Symonds broni jednak młodego Fina twierdząc, że odpowiedzialność za słaby występ Kovalainena ponosi również zespół, bo przez awarię Heikki stracił połowę piątkowego treningu.
„To, co dzieje się przez cały weekend ma wpływ na formę kierowcy podczas niedzielnego wyścigu. Niestety, dla Heikki ani piątek, ani sobota nie była dobrym dniem. Dużo czasu straciliśmy z powodu problemów z systemem paliwowym.”
Symonds jest zdania, że po kierowcy rozpoczynającym swoją karierę w Formule 1, można spodziewać się błędów i zespół powinien być na to przygotowany.
„Większość zawodników debiutujących w Formule 1 popełnia błędy - to zupełnie normalne, trzeba to zaakceptować.”
Sam Kovalainen pozostaje bardzo krytyczny względem swojego niedzielnego wyniku w Grand Prix.
„Szczerze mówiąc, dla mnie ten wyścig był tak fatalny jak to tylko możliwe. Mieliśmy mnóstwo problemów w piątek i w sobotę - straciłem bardzo dużo cennego czasu, który można było wykorzystać na wjeżdżenie się w nowy dla mnie tor.”
„Ale to wcale mnie nie usprawiedliwia - powinienem był osiągnąć zdecydowanie lepszy wynik podczas sobotnich kwalifikacji.”
„Niestety nie udało się i podczas Grand Prix utknąłem za wolniejszymi bolidami dosłownie na cały wyścig, a kiedy tylko nadażyła się okazja, aby poprawić swoją pozycję, popełniałem błąd i w efekcie wracałem na poprzednie miejsce.”
„Jestem rozczarowany - mój wynik powinien być dużo lepszy. Teraz możemy jedynie zapomnieć o tym, co się stało i w Malezji zacząć wszystko od początku.”
Dodaj komentarz
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

