Formuła 1 » Aktualności F1 » Stepney: "Szpieg wciąż pracuje w Ferrari"
Stepney: "Szpieg wciąż pracuje w Ferrari"
2007-07-31 - W. Nogalski Tagi:
Główny „bohater” afery szpiegowskiej Nigel Stepney po raz kolejny stwierdził, że jest niewinny i że to nie on przekazał tajne dokumenty należące do Ferrari głównemu projektantowi McLarena Mike’owi Coughlanowi.
„Nie zabrałem żadnych dokumentów należących do Ferrari. Ktoś je przekazał Coughlanowi, ale to nie byłem ja”, powiedział dziennikowi La Repubblica. „Nie chcę mówić nic więcej, ponieważ znam tylko część historii - nie całą. Ferrari ją zna.” Stepney twierdzi również, że szpieg wciąż pracuje w Ferrari i w dalszym ciągu próbuje go wrobić: „Ktoś mnie wrobił i ta osoba wciąż pracuje w Ferrari.”
Bytyjczyk zaprzeczył również jakoby miał jakikolwiek związek z białym proszkiem znalezionym w zbiornikach paliwa bolidów Kimiego Raikkonena i Felipe Massy przed Grand Prix Monaco - i w tym przypadku widzi siebie w roli ofiary.
„Ja go tam nie umieściłem”, powiedział. „Ktoś włożył biały proszek do kieszeni w moich spodniach, gdy brałem prysznic.”
Stepney twierdzi, że powodem jego problemów może być fakt, że chciał dołączyć do grupy pracowników Ferrari poważnie myślących o opuszczeniu Maranello. Zaprzeczył jednak jakoby jego nowym pracodawcą miał być McLaren Mercedes.
„Nie lubię Rona Dennisa”, powiedział. „Spotkałem go tylko raz i wtedy zaproponował mi, żebym dla niego pracował.”
„Nie zabrałem żadnych dokumentów należących do Ferrari. Ktoś je przekazał Coughlanowi, ale to nie byłem ja”, powiedział dziennikowi La Repubblica. „Nie chcę mówić nic więcej, ponieważ znam tylko część historii - nie całą. Ferrari ją zna.” Stepney twierdzi również, że szpieg wciąż pracuje w Ferrari i w dalszym ciągu próbuje go wrobić: „Ktoś mnie wrobił i ta osoba wciąż pracuje w Ferrari.”
Bytyjczyk zaprzeczył również jakoby miał jakikolwiek związek z białym proszkiem znalezionym w zbiornikach paliwa bolidów Kimiego Raikkonena i Felipe Massy przed Grand Prix Monaco - i w tym przypadku widzi siebie w roli ofiary.
„Ja go tam nie umieściłem”, powiedział. „Ktoś włożył biały proszek do kieszeni w moich spodniach, gdy brałem prysznic.”
Stepney twierdzi, że powodem jego problemów może być fakt, że chciał dołączyć do grupy pracowników Ferrari poważnie myślących o opuszczeniu Maranello. Zaprzeczył jednak jakoby jego nowym pracodawcą miał być McLaren Mercedes.
źródło: f1-live.com
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Stepney: "Szpieg wciąż pracuje w Ferrari"
Galerie zdjęć
Newsletter

