Formuła 1 » Aktualności F1 » Sam Michael broni projektantów samochodów

Według Sama Michaela - dyrektora technicznego Williamsa - jednym z głównych powodów małej ilości manewrów wyprzedzania podczas wyścigów jest układ zakrętów na wielu torach.
Problem został rozwiązany tylko częściowo poprzez zmiany w regulaminie technicznym wprowadzającym szersze przednie oraz węższe i wyższe tylne skrzydła wraz z brakiem rozbudowanych elementów nadwozia, ale zdaniem Michaela więcej uwagi powinno się poświęcić właściwemu zaplanowaniu układu torów niż zmianom projektów samochodów. "Zmiany, które zostały wprowadzone przed sezonem sprawiły, że łatwiej utrzymać się za poprzedzającym nas samochodem, ale wciąż czeka nas jeszcze wiele pracy. Niestety układ torów nie został uwzględniony w regulaminie technicznym na rok 2009. Weźmy na przykład Barcelonę na której nikt nie wyprzedza i zabierzmy te same samochody na Monzę lub Hockenheim, a będziemy świadkami dużej ilości manewrów wyprzedzania" - powiedział Sam Michael. "Trzeba uważniej przyjrzeć się wolnym zakrętom poprzedzającym długie proste oraz usuwaniu szykan. W Abu Zabi było zdecydowanie zbyt mało ścigania i przed przyszłorocznym wyścigiem organizatorzy powinni to poprawić. Nie możemy stale obwiniać projektów aut. W roku 2010 węższe przednie opony przesuną rozkład ciężaru samochodu nieco do tyłu co zmieni nieco aerodynamikę oraz pozycję opony w strumieniu powietrza. Zakaz stosowania osłon na felgach również poprawi strumień powietrza za samochodem, więc kierowcy będą mogli ścigać się ze sobą w jeszcze mniejszej odległości, co powinno pomóc w wyprzedzaniu" - dodał Michael.
Problem został rozwiązany tylko częściowo poprzez zmiany w regulaminie technicznym wprowadzającym szersze przednie oraz węższe i wyższe tylne skrzydła wraz z brakiem rozbudowanych elementów nadwozia, ale zdaniem Michaela więcej uwagi powinno się poświęcić właściwemu zaplanowaniu układu torów niż zmianom projektów samochodów. "Zmiany, które zostały wprowadzone przed sezonem sprawiły, że łatwiej utrzymać się za poprzedzającym nas samochodem, ale wciąż czeka nas jeszcze wiele pracy. Niestety układ torów nie został uwzględniony w regulaminie technicznym na rok 2009. Weźmy na przykład Barcelonę na której nikt nie wyprzedza i zabierzmy te same samochody na Monzę lub Hockenheim, a będziemy świadkami dużej ilości manewrów wyprzedzania" - powiedział Sam Michael. "Trzeba uważniej przyjrzeć się wolnym zakrętom poprzedzającym długie proste oraz usuwaniu szykan. W Abu Zabi było zdecydowanie zbyt mało ścigania i przed przyszłorocznym wyścigiem organizatorzy powinni to poprawić. Nie możemy stale obwiniać projektów aut. W roku 2010 węższe przednie opony przesuną rozkład ciężaru samochodu nieco do tyłu co zmieni nieco aerodynamikę oraz pozycję opony w strumieniu powietrza. Zakaz stosowania osłon na felgach również poprawi strumień powietrza za samochodem, więc kierowcy będą mogli ścigać się ze sobą w jeszcze mniejszej odległości, co powinno pomóc w wyprzedzaniu" - dodał Michael.
źródło: autosport.com
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
1
Komentarze do:
Sam Michael broni projektantów samochodów
Podobne: Sam Michael broni projektantów samochodów




Podobne galerie: Sam Michael broni projektantów samochodów
Najczęściej czytane w tym miesiącu



Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter