Formuła 1 » Aktualności F1 » Richards: Ograniczenie budżetów nic nie da
Richards: Ograniczenie budżetów nic nie da
2008-01-29 - W. Nogalski Tagi:
Szef Prodrive David Richards wątpi, aby nowy pomysł FIA, czyli odgórne ograniczenie budżetów zespołów F1, miał sens.
Zespoły F1 podczas ostatniego spotkania w Paryżu dyskutowały nad nowym rozwiązaniem, które miałoby wejść w życie już w 2009 roku. Richards twierdzi jednak, że ograniczenie budżetów jest wyrazem nieudolności FIA, która nie potrafi przygotować odpowiednich przepisów. Richards wskazał na australijską serię V8 Supercar, która już po roku wycofała się z podobnego pomysłu.
„Nie wierzę, że nowy pomysł FIA wypali”, powiedział Richards w wywiadzie dla Autosportu. „Dodatkowo według mnie jest to po prostu niewykonalne - przykładem jest tu Australia, gdzie wycofano się z podobnego pomysłu.”
„Jednak może nowe przepisy dadzą mi przewagę, w końcu rozpoczynałem karierę jako księgowy, ale prawdę mówiąc nie po to zająłem się wyścigami, aby teraz do tego wracać.”
Richards dodatkowo twierdzi, że skontrolowanie wydatków zespołów będzie praktycznie niemożliwe.
„Myślę, że ograniczenie budżetów jest kolejną wymówką. Potrzebne są odpowiednie przepisy, które umożliwią odpowiednią kontrolę kosztów. Wszystko kręci się wokół przepisów.”
Richards dodał również, że nawet odgórne ograniczenie budżetów nie przekona go do Formuły 1, która wciąż będzie zdecydowanie zbyt droga dla zespołów prywatnych.
„Nie mam ani czasu, ani tak ogromnych pieniędzy”, powiedział. „Potrzebowalibyśmy pięciu lat, aby zacząć się liczyć, ale wciąż nie byłoby mowy o zwycięstwach.”
„Nie sądzę, aby to było wykonalne. Może w przyszłości będzie można przejąć jeden z zespołów, ale i tak zakup kompletnego bolidu był dla nas jedynym sensownym rozwiązaniem.”
Zespoły F1 podczas ostatniego spotkania w Paryżu dyskutowały nad nowym rozwiązaniem, które miałoby wejść w życie już w 2009 roku. Richards twierdzi jednak, że ograniczenie budżetów jest wyrazem nieudolności FIA, która nie potrafi przygotować odpowiednich przepisów. Richards wskazał na australijską serię V8 Supercar, która już po roku wycofała się z podobnego pomysłu.
„Nie wierzę, że nowy pomysł FIA wypali”, powiedział Richards w wywiadzie dla Autosportu. „Dodatkowo według mnie jest to po prostu niewykonalne - przykładem jest tu Australia, gdzie wycofano się z podobnego pomysłu.”
„Jednak może nowe przepisy dadzą mi przewagę, w końcu rozpoczynałem karierę jako księgowy, ale prawdę mówiąc nie po to zająłem się wyścigami, aby teraz do tego wracać.”
Richards dodatkowo twierdzi, że skontrolowanie wydatków zespołów będzie praktycznie niemożliwe.
Richards dodał również, że nawet odgórne ograniczenie budżetów nie przekona go do Formuły 1, która wciąż będzie zdecydowanie zbyt droga dla zespołów prywatnych.
„Nie mam ani czasu, ani tak ogromnych pieniędzy”, powiedział. „Potrzebowalibyśmy pięciu lat, aby zacząć się liczyć, ale wciąż nie byłoby mowy o zwycięstwach.”
„Nie sądzę, aby to było wykonalne. Może w przyszłości będzie można przejąć jeden z zespołów, ale i tak zakup kompletnego bolidu był dla nas jedynym sensownym rozwiązaniem.”
źródło: Autosport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Richards: Ograniczenie budżetów nic nie da
Newsletter
Galerie zdjęć

