Formuła 1 » Aktualności F1 » Raikkonen: 'Nie mamy powodów do zmartwień'
Raikkonen: 'Nie mamy powodów do zmartwień'
2007-05-16 - W. Nogalski Tagi:
Kimi Raikkonen stwierdził, że pomimo spadku na czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców z powodu awarii alternatora podczas Grand Prix Hiszpanii, jest spokojny o swoje szanse w walce o tytuł mistrzowski.
„Wciąż mamy przed sobą trzynaście wyścigów, a przecież tracę do lidera zaledwie osiem punktów”, powiedział Raikkonen. „Oczywiście wolałbym być na czele klasyfikacji, ale jak już wcześniej mówiłem - nie mamy powodów do zmartwień - przynajmniej na razie. Prawdziwe skutki tej awarii poznamy dopiero pod koniec sezonu.”
„Nie jestem typem, który w kółko mówi o tym, co się stało - to część wyścigów, a przecież nie można cofnąć czasu.”
Raikkonen po awarii opuścił tor w Barcelonie jeszcze przed zakończeniem wyścigu, aby w swoim domu w Szwajcarii oddać się swojej drugiej pasji - hokejowi na lodzie.
„Dotarłem do mojego domu w Wollerau w końcówce finałowego meczu mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Niestety Finlandia przegrała z Kanadą - to był dla mnie bardzo zły dzień.”
Raikkonen stwierdził również, że awaria jego bolidu odebrała Ferrari podwójne zwycięstwo w Barcelonie.
„Byłem trzeci, a dzięki strategii na pewno miałbym dobry wyścig”, powiedział. „Ciężko jechać tuż za innym bolidem, ale byłbym w stanie wyprzedzić Hamiltona podczas postojów w boksach. Nigdy się jednak nie dowiemy jak mógł zakończyć się ten wyścig.”
„Wciąż mamy przed sobą trzynaście wyścigów, a przecież tracę do lidera zaledwie osiem punktów”, powiedział Raikkonen. „Oczywiście wolałbym być na czele klasyfikacji, ale jak już wcześniej mówiłem - nie mamy powodów do zmartwień - przynajmniej na razie. Prawdziwe skutki tej awarii poznamy dopiero pod koniec sezonu.”
„Nie jestem typem, który w kółko mówi o tym, co się stało - to część wyścigów, a przecież nie można cofnąć czasu.”
Raikkonen po awarii opuścił tor w Barcelonie jeszcze przed zakończeniem wyścigu, aby w swoim domu w Szwajcarii oddać się swojej drugiej pasji - hokejowi na lodzie.
„Dotarłem do mojego domu w Wollerau w końcówce finałowego meczu mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Niestety Finlandia przegrała z Kanadą - to był dla mnie bardzo zły dzień.”
„Byłem trzeci, a dzięki strategii na pewno miałbym dobry wyścig”, powiedział. „Ciężko jechać tuż za innym bolidem, ale byłbym w stanie wyprzedzić Hamiltona podczas postojów w boksach. Nigdy się jednak nie dowiemy jak mógł zakończyć się ten wyścig.”
źródło: Autosport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Raikkonen: 'Nie mamy powodów do zmartwień'
Galerie zdjęć
Newsletter

