Formuła 1 » Aktualności F1 » Nigel Stepney chce udowodnić swoją niewinność
Nigel Stepney chce udowodnić swoją niewinność
2007-07-19 - M. Kątski Tagi:
Nigel Stepney jest gotowy na rozmowę z szefostwem Ferrari, ponieważ jest pewny, że nie zrobił nic złego, a całą sprawę związaną ze szpiegostwem uważa za spisek wymierzony w jego osobę.
Stepney podejrzewany jest o wykradnięcie 780 stron dokumentacji technicznej, którą znaleziono w domu Mike’a Coughlana, głównego projektanta McLarena. Włoska policja wszczęła również śledztwo, które ma wyjaśnić, skąd pochodził biały proszek znaleziony w bakach bolidów Ferrari przed Grand Prix Monaco. Stepney zapewnia, że nie miał nic wspólnego z tą sprawą.
"Jestem gotów na rozmowę z Jeanem Todtem i z prezydentem Di Montezemolo", powiedział Stepney. "Chciałbym oczyścić się ze stawianych mi zarzutów i przekonać wszystkich, że nie jestem w tą sprawę zamieszany."
"Pragnąłbym też ujawnić nazwiska osób w Ferrari, które zyskałyby o wiele więcej robiąc to, o co ja jestem niesłusznie oskarżany."
"Nigel zapewniał mnie wielokrotnie, że jest niewinny. Uważa, że jest ofiarą spisku", mówi adwokat Stepneya, Sonia Bartolini.
"Jeśli Coughlan naprawdę przyznał, że otrzymał pewne dokumenty od mojego klienta, to będzie musiał odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty. To prawda, że się spotkali, być może rozmawiali o swojej pracy, ale Nigel nigdy nie przekazał żadnych plików ani dokumentów"
"Właśnie dlatego, tak bardzo pragnie spotkać się z prawnikami Ferrari. Jest gotów nawet pojechać do Maranello. Chce współpracować, ponieważ jest przekonany, że może dowieść swojej niewinności."
Gazzetta dello Sport cytuje prawników Ferrari: "Ferrari jest gotowe wziąć pod uwagę każdy element mogący rozjaśnić zaistniałą sytuację."
Jak donosi Corriere della Sera policjant przesłuchujący Stepneya osiemnastego maja postanowił skonfiskować jego spodnie. Stało się tak, gdy odkrył, że w kieszeniach znajduje się biały proszek, podobny do tego znalezionego na bolidach Ferrari.
"Nie wiem, skąd ten proszek znalazł się w moich kieszeniach", tłumaczy się Stepney.
"Każdy mógł mi podrzucić ten proszek. Ostatniej nocy brałem prysznic, a spodnie zostawiłem w przebieralni, mogło się to stać właśnie wtedy."
Stepney został uznany za podejrzanego, gdyż w dniu, w którym znaleziono proszek był widziany w pobliżu maszyny do tankowania paliwa oraz komputerów. Co więcej, w raporcie policyjnym można przeczytać, że ktoś widział jak Stepney opróżnia kieszenie w miejscu, w którym później znaleziono podejrzaną substancję.
Stepney skomentował raport policji: "Tak, to prawda, że opróżniałem kieszenie - może to potwierdzić mój kolega, który stał wtedy obok mnie. Nie wiem jednak jak ten proszek się tam znalazł."
Stepney podejrzewany jest o wykradnięcie 780 stron dokumentacji technicznej, którą znaleziono w domu Mike’a Coughlana, głównego projektanta McLarena. Włoska policja wszczęła również śledztwo, które ma wyjaśnić, skąd pochodził biały proszek znaleziony w bakach bolidów Ferrari przed Grand Prix Monaco. Stepney zapewnia, że nie miał nic wspólnego z tą sprawą.
"Jestem gotów na rozmowę z Jeanem Todtem i z prezydentem Di Montezemolo", powiedział Stepney. "Chciałbym oczyścić się ze stawianych mi zarzutów i przekonać wszystkich, że nie jestem w tą sprawę zamieszany."
"Pragnąłbym też ujawnić nazwiska osób w Ferrari, które zyskałyby o wiele więcej robiąc to, o co ja jestem niesłusznie oskarżany."
"Nigel zapewniał mnie wielokrotnie, że jest niewinny. Uważa, że jest ofiarą spisku", mówi adwokat Stepneya, Sonia Bartolini.
"Jeśli Coughlan naprawdę przyznał, że otrzymał pewne dokumenty od mojego klienta, to będzie musiał odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty. To prawda, że się spotkali, być może rozmawiali o swojej pracy, ale Nigel nigdy nie przekazał żadnych plików ani dokumentów"
Gazzetta dello Sport cytuje prawników Ferrari: "Ferrari jest gotowe wziąć pod uwagę każdy element mogący rozjaśnić zaistniałą sytuację."
Jak donosi Corriere della Sera policjant przesłuchujący Stepneya osiemnastego maja postanowił skonfiskować jego spodnie. Stało się tak, gdy odkrył, że w kieszeniach znajduje się biały proszek, podobny do tego znalezionego na bolidach Ferrari.
"Nie wiem, skąd ten proszek znalazł się w moich kieszeniach", tłumaczy się Stepney.
"Każdy mógł mi podrzucić ten proszek. Ostatniej nocy brałem prysznic, a spodnie zostawiłem w przebieralni, mogło się to stać właśnie wtedy."
Stepney został uznany za podejrzanego, gdyż w dniu, w którym znaleziono proszek był widziany w pobliżu maszyny do tankowania paliwa oraz komputerów. Co więcej, w raporcie policyjnym można przeczytać, że ktoś widział jak Stepney opróżnia kieszenie w miejscu, w którym później znaleziono podejrzaną substancję.
Stepney skomentował raport policji: "Tak, to prawda, że opróżniałem kieszenie - może to potwierdzić mój kolega, który stał wtedy obok mnie. Nie wiem jednak jak ten proszek się tam znalazł."
źródło: Autosport, f1-live.com
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Nigel Stepney chce udowodnić swoją niewinność
Galerie zdjęć
Newsletter

