Formuła 1 » Aktualności F1 » Montoya: Szkoda mi Alonso
Montoya: Szkoda mi Alonso
2007-09-21 - W. Nogalski Tagi:
Juan Pablo Montoya zdradził, że szkoda mu Fernando Alonso, że za partnera w McLarenie ma Lewisa Hamiltona i przyznał, że nie dziwi go fakt, że współpraca Hiszpana z zespołem nie układa się zbyt dobrze.
„Fernando to miły gość. W Renault był numerem 1, wygrywał i dostawał wszystko, czego chciał. Jednak gdy dowiedziałem się, że Hamilton będzie jego partnerem, powiedziałem: ‘Mój Boże!’” „Od razu było mi szkoda Fernando, ponieważ Lewis jest dla Dennisa jak dziecko. Ron opłacił jego całą karierę, więc chciał aby to Lewis wygrywał, a nie Fernando. Fernando nic dla niego nie znaczy.”
Montoya przyznał, że widzi wiele podobieństw pomiędzy obecną sytuacją Alonso w McLarenie, a jego własną, gdy w zeszłym sezonie sam jeździł dla brytyjskiej stajni.
Kolumbijczyk przyznał, że jego zdaniem problemem jest to, że Ron Dennis chce kontrolować każdy aspekt pracy zespołu.
„Ron chce kontrolować wszystko i według mnie właśnie to nie podoba się Fernando, ponieważ nie jest do tego przyzwyczajony. Również ja tego nie lubiłem. A Ron jest przyzwyczajony do kierowców, którzy po prostu nic nie mówią.”
„Są bardzo mili, siedzą cicho i robią co on chce. Gdy jeździłem w McLarenie, bardzo mi się to nie podobało - myślę, że Fernando myśli podobnie.”
„Myślał, że będzie numerem 1, ale tak po prostu nie jest. McLaren chce, aby kierowcy mieli równy status. Problem w tym, że Lewis jest po prostu niesamowicie szybki, a dodatkowo jest pupilem Rona. Taka jest właśnie prawda i myślę, że to jest właśnie problem Fernando.”
„Fernando to miły gość. W Renault był numerem 1, wygrywał i dostawał wszystko, czego chciał. Jednak gdy dowiedziałem się, że Hamilton będzie jego partnerem, powiedziałem: ‘Mój Boże!’” „Od razu było mi szkoda Fernando, ponieważ Lewis jest dla Dennisa jak dziecko. Ron opłacił jego całą karierę, więc chciał aby to Lewis wygrywał, a nie Fernando. Fernando nic dla niego nie znaczy.”
Montoya przyznał, że widzi wiele podobieństw pomiędzy obecną sytuacją Alonso w McLarenie, a jego własną, gdy w zeszłym sezonie sam jeździł dla brytyjskiej stajni.
Kolumbijczyk przyznał, że jego zdaniem problemem jest to, że Ron Dennis chce kontrolować każdy aspekt pracy zespołu.
„Ron chce kontrolować wszystko i według mnie właśnie to nie podoba się Fernando, ponieważ nie jest do tego przyzwyczajony. Również ja tego nie lubiłem. A Ron jest przyzwyczajony do kierowców, którzy po prostu nic nie mówią.”
„Myślał, że będzie numerem 1, ale tak po prostu nie jest. McLaren chce, aby kierowcy mieli równy status. Problem w tym, że Lewis jest po prostu niesamowicie szybki, a dodatkowo jest pupilem Rona. Taka jest właśnie prawda i myślę, że to jest właśnie problem Fernando.”
źródło: Autosport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Montoya: Szkoda mi Alonso
Newsletter
Galerie zdjęć

