Formuła 1 » Aktualności F1 » Heikki Kovalainen - wywiad
Heikki Kovalainen - wywiad
2007-12-15 - W. Nogalski Tagi:
Heikki Kovalainen wczoraj oficjalnie został zaprezentowany przez zespół Vodafone McLaren Mercedes jako partner Lewisa Hamiltona. Poniżej prezentujemy pierwszy wywiad z Heikkim, w którym opowiedział o swoich pierwszych wrażeniach, współpracy z Lewisem Hamiltonem i celach na przyszły sezon.
Jak to jest być kierowcą zespołu Vodafone McLaren Mercedes?
Czuję się fantastycznie. McLaren zawsze był popularny w Finlandii ze względu na Mikę Hakkinena i Kimiego Raikkonena - szczególnie, gdy Mika dwukrotnie został mistrzem. Bardzo się cieszę, że teraz i ja jestem częścią McLarena. Mamy przed sobą dużo pracy, ale już nie mogę się doczekać.
Kiedy zacząłeś rozmawiać z McLarenem?
Gdy zostałem poinformowany przez Renault o ich planach. Właśnie wtedy rozpoczęliśmy poszukiwania i McLaren zaprezentował najbardziej atrakcyjną ofertę. Zaczęliśmy więc rozmawiać - bardzo się cieszę, że się udało.
W przyszłym sezonie będziesz w jednej drużynie z Lewisem Hamiltonem - jak dobrze go znasz?
Niezbyt dobrze, ale rozmawiałem z nim kilka razy. Z tego co słyszałem, jest całkiem miłym facetem.
Lewis jest kierowcą McLarena od lat i ma bardzo dobre stosunki z zespołem i szefostwem. Czy nie obawiasz się tego?
Wcale. Tylko ode mnie zależy w jaki sposób zbuduję relacje z zespołem i otaczającymi mnie ludźmi. Wiem, że wszyscy się cieszą, że dołączę do zespołu, więc nie sądzę, aby miało to stanowić jakiś problem.
Jedna rzecz mnie uderzyła - wszyscy są bardzo profesjonalni i oddani. Wiem, że będą pracować bardzo ciężko, aby wykorzystać każdą okazję. Poza tym, po sezonie 2007 nikt nie może mieć wątpliwości, że McLaren bardzo dba o równouprawnienie wewnątrz zespołu.
Jakie są twoje pierwsze wrażenia z wizyty w Centrum Technologicznym McLarena?
Pierwszy raz tu jestem i jestem pod ogromnym wrażeniem. Widziałem je na zdjęciach i filmach, ale nie oddają one rzeczywistości.
Poprzedni sezon był dla McLarena bardzo ciężki - szczególnie poza torem. Czy cię to nie martwi i czy nie miało to wpływu na twoją decyzję?
Płacą mi za ściganie - polityka niezbyt mnie interesuje. Faktem jest, że wiele się o tym mówiło w trakcie sezonu, ale starałem się w to nie mieszać. Obecnie koncentruję się wyłącznie na przyszłości.
Współpraca Fernando Alonso z McLarenem nie wypaliła - czy cię to nie martwi?
Nic a nic. Nie mnie oceniać dlaczego tak było i prawdę mówiąc niezbyt mnie to interesuje. Mogę jedynie powiedzieć, że bardzo się cieszę, że udało nam się wykorzystać tą okazję.
Czy możesz zostać mistrzem świata w 2008?
Chyba każdy kierowca w to wierzy i nie jestem wyjątkiem. Jednak mamy jeszcze przed sobą długą drogę i na razie koncentruję się wyłącznie na zapoznaniu się z nowym zespołem i bolidem.
Czuję się fantastycznie. McLaren zawsze był popularny w Finlandii ze względu na Mikę Hakkinena i Kimiego Raikkonena - szczególnie, gdy Mika dwukrotnie został mistrzem. Bardzo się cieszę, że teraz i ja jestem częścią McLarena. Mamy przed sobą dużo pracy, ale już nie mogę się doczekać.
Kiedy zacząłeś rozmawiać z McLarenem?
Gdy zostałem poinformowany przez Renault o ich planach. Właśnie wtedy rozpoczęliśmy poszukiwania i McLaren zaprezentował najbardziej atrakcyjną ofertę. Zaczęliśmy więc rozmawiać - bardzo się cieszę, że się udało.
W przyszłym sezonie będziesz w jednej drużynie z Lewisem Hamiltonem - jak dobrze go znasz?
Niezbyt dobrze, ale rozmawiałem z nim kilka razy. Z tego co słyszałem, jest całkiem miłym facetem.
Wcale. Tylko ode mnie zależy w jaki sposób zbuduję relacje z zespołem i otaczającymi mnie ludźmi. Wiem, że wszyscy się cieszą, że dołączę do zespołu, więc nie sądzę, aby miało to stanowić jakiś problem.
Jedna rzecz mnie uderzyła - wszyscy są bardzo profesjonalni i oddani. Wiem, że będą pracować bardzo ciężko, aby wykorzystać każdą okazję. Poza tym, po sezonie 2007 nikt nie może mieć wątpliwości, że McLaren bardzo dba o równouprawnienie wewnątrz zespołu.
Jakie są twoje pierwsze wrażenia z wizyty w Centrum Technologicznym McLarena?
Pierwszy raz tu jestem i jestem pod ogromnym wrażeniem. Widziałem je na zdjęciach i filmach, ale nie oddają one rzeczywistości.
Poprzedni sezon był dla McLarena bardzo ciężki - szczególnie poza torem. Czy cię to nie martwi i czy nie miało to wpływu na twoją decyzję?
Płacą mi za ściganie - polityka niezbyt mnie interesuje. Faktem jest, że wiele się o tym mówiło w trakcie sezonu, ale starałem się w to nie mieszać. Obecnie koncentruję się wyłącznie na przyszłości.
Współpraca Fernando Alonso z McLarenem nie wypaliła - czy cię to nie martwi?
Nic a nic. Nie mnie oceniać dlaczego tak było i prawdę mówiąc niezbyt mnie to interesuje. Mogę jedynie powiedzieć, że bardzo się cieszę, że udało nam się wykorzystać tą okazję.
Czy możesz zostać mistrzem świata w 2008?
Chyba każdy kierowca w to wierzy i nie jestem wyjątkiem. Jednak mamy jeszcze przed sobą długą drogę i na razie koncentruję się wyłącznie na zapoznaniu się z nowym zespołem i bolidem.
źródło: Vodafone McLaren Mercedes
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Heikki Kovalainen - wywiad
Newsletter
Galerie zdjęć

