Formuła 1  »  Aktualności F1  »  Hartley cały po groźnym wypadku ze Strollem
Brendon Hartley

Hartley cały po groźnym wypadku ze Strollem

2018-06-11 - G. Filiks     Tagi: Formuła 1, Montreal, Kanada, Wypadki F1, Stroll, Hartley
Brendon Hartley trafił do szpitala po groźnym wypadku z Lance'em Strollem we wczorajszym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Kanady. Szczęśliwie kierowca Toro Rosso nie odniósł żadnego poważnego urazu.
Stroll i Hartley zderzyli się na pierwszym okrążeniu, gdy walczyli o 13. miejsce. Występujący przed własną publicznością zawodnik Williamsa stracił kontrolę nad bolidem i posłał rywala na ścianę. Sam też w nią uderzył.
Brendon HartleyLance Stroll
W trakcie spektakularnej kraksy Hartley znalazł się w powietrzu.

Był to koniec wyścigu dla jednego i drugiego.

Po zdarzeniu obaj zostali wysłani do centrum medycznego na torze. Hartleya następnie przetransportowano drogą powietrzną do szpitala na dalsze badania. Tam okazało się, że nic mu nie jest.
Brendon HartleyBrendon Hartley
Nowozelandczyk, który walczy o pozostanie w F1, rozmawiając potem z dziennikarzami nie krył zawodu szybkim odpadnięciem.

„Dobrze wjechałem Lance'owi od zewnętrznej na wyjściu z czwartego zakrętu, ale on stracił kontrolę nad swoim samochodem i obaj znaleźliśmy się na ścianie". - opowiadał. „To bardzo rozczarowujące, ponieważ miałem miejsce na wyprzedzenie i szykowałem się na mocny wyścig".
„To frustrujący koniec GP Kanady, bo byłem naprawdę zadowolony z mojej szybkości przez cały weekend".

„Wróciłem na tor później, ponieważ poleciałem do szpitala na badania kontrolne. Ale jestem zdecydowanie sprawny, zdrowy i gotowy na następny wyścig".


Stroll ze swojej strony mówił: „Dobrze wystartowałem, zyskałem parę pozycji. Wyprzedziłem oba McLareny, doszedłem do 13. lokaty. Wjeżdżając w piąty zakręt, byłem bok w bok z Brendonem, wtedy mój bolid wpadł w poślizg".
Lance StrollLance Stroll
„Skorygowałem kierownicą, ale nie było... było już za późno".

„(...) To wyścigi, takie rzeczy się zdarzają".
- tłumaczył. „Pierwsze okrążenie, wiesz, jesteśmy blisko siebie, jedziemy bok w bok. Tak czasami bywa".

Zaraz po wypadku Stroll przekazał przed radio, że przed zdarzeniem przebiła mu się opona. Pytany potem przez media, czy rzeczywiście miał kapcia, Kanadyjczyk odparł: „Miałem pewien kontakt po wyprzedzeniu McLarenów. Myślę, że w czwartym zakręcie Brendon trochę mnie dotknął, więc potencjalnie opona mogła być przebita, ale jeszcze nie usiadłem z inżynierami i nie sprawdziłem tego".

Sędziowie przeanalizowali incydent i uznali, że nie ma potrzeby ukarania któregokolwiek z zawodników.

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
24h Le Mans 2018 - highlights


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Hartley cały po groźnym wypadku ze Strollem