Grand Prix Malezji: Bridgestone
Niedzielny wyścig będzie dziewiątym na malezyjskim torze. Obiekt składa się z zakrętów praktycznie każdego typu oraz dwóch długich prostych, które kończą się wolnymi zakrętami dającymi doskonałą okazję do wyprzedzania. Upał i duże prawdopodobieństwo opadów charakteryzują ten ultra-nowoczesny tor.
Podczas nadchodzącego weekendu, kierowcy będą mieli do dyspozycji dwie najtwardsze mieszanki - twardą i średnią. Zgodnie z nowymi przepisami oba typy opon będą musiały zostać użyte podczas wyścigu.
Bardziej miękka mieszanka będzie miała pomalowany jeden rowek na biało, co umożliwi kibicom na torze i przed telewizorami rozróżnić obie specyfikacje opon.
Poniżej prezentujemy wywiad z Keesem van de Grintem z firmy Bridgestone.
Jakie wyzwania stawia przed firmą Bridgestone wyścig w Malezji?
„Dzięki zeszłotygodniowej sesji testowej wiemy, że obie specyfikacje opon powinny bez problemów poradzić sobie z wyjątkowym upałem panującym w Kuala Lumpur. Ponieważ wybraliśmy dwie najtwardsze specyfikacje opon, twardsza z nich gorzej sobie radzi na zabrudzonym torze, co zmienia się wraz z upływem weekendu. Średnia mieszanka oferuje dobry poziom przyczepności i powinna przetrwać każdą strategię.”
Często pada w Malezji - jaki ma to wpływ na opony?
„Podczas testu padało i mieliśmy okazję sprawdzić oba typy opon deszczowych - zwykłe i na ekstremalnie mocne opady. Typowym problemem opon deszczowych jest ich rozgrzanie, ale gdy pada podczas upału, problem ten znika. Jeśli w czasie wyścigu będzie padać, nasze opony powinny spisywać się równie dobrze jak podczas testu.”
Opowiedz nam o najnowszym znakowaniu opon.
„Odkryliśmy, że lepszym rozwiązaniem jest malowanie drugiego rowka opony na biało. Zarówno zespoły jak i obserwatorzy ocenili nowe znakowanie pozytywnie. Niestety proces oznaczania opon będzie bardziej pracochłonny, jednak najważniejsze, że obie specyfikacje opon będą rozróżnialne.”
Dodaj komentarz
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

