Formuła 1 » Aktualności F1 » Briatore: "Rozumiem gniew Ferrari"
Briatore: "Rozumiem gniew Ferrari"
2007-07-27 - W. Nogalski Tagi:
Szef zespołu ING Renault F1 Flavio Briatore przyznał, że jest zdruzgotany werdyktem FIA, która co prawda uznała McLarena winnym szpiegostwa, ale nie nałożyła na zespół żadnej kary.
Światowa Rada Sportów Motorowych (WMSC) uznała, ze zespół McLaren Mercedes złamał artykuł 151c Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, ale stwierdziła, że nie posiada dowodów na użycie przez zespół nielegalnie posiadanych informacji. Briatore porównał więc WMSC do Poncjusza Piłata, który nie odważył się skazać Jezusa Chrystusa na ukrzyżowanie i „umył ręce” pozostawiając decyzję ludowi.
„Nie rozumiem, co się stało”, powiedział Briatore włoskiemu dziennikowi Gazzetta dello Sport, „ponieważ przede wszystkim WMSC zbiera się tylko w przypadku posiadania dowodów. W przeciwnym przypadku, unika się posiedzenia.”
„Nie rozumiem więc tego, co się wydarzyło: jeśli FIA uznała, że McLaren posiadał materiały należące do Ferrari, więc czemu nie ma kary? Werdykt przypomina mi Piłata.”
Briatore stwierdził, że afera jest bardzo szkodliwa dla całej Formuły 1. Włoch powiedział również, że nie dziwi się frustracji Ferrari z powodu werdyktu.
„W ciągu tych kilu tygodni mogliśmy sporo przeczytać o tym, co się stało i nie da się ukryć, że cała historia jest bardzo szkodliwa dla naszego sportu”, powiedział Włoch.
„Jeśli ktokolwiek zyskał przewagę w związku z posiadaniem tych materiałów, musi ponieść konsekwencje. Poza tym, ja też chciałbym znać rozkład masy bolidu Ferrari F2007…”
„Rozmawiałem przez telefon z [szefem Ferrari] Jeanem Todtem i wyrok był dla niego bardzo gorzki. Rozumiem również gniew Luca di Montezemolo.”
Światowa Rada Sportów Motorowych (WMSC) uznała, ze zespół McLaren Mercedes złamał artykuł 151c Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, ale stwierdziła, że nie posiada dowodów na użycie przez zespół nielegalnie posiadanych informacji. Briatore porównał więc WMSC do Poncjusza Piłata, który nie odważył się skazać Jezusa Chrystusa na ukrzyżowanie i „umył ręce” pozostawiając decyzję ludowi.
„Nie rozumiem, co się stało”, powiedział Briatore włoskiemu dziennikowi Gazzetta dello Sport, „ponieważ przede wszystkim WMSC zbiera się tylko w przypadku posiadania dowodów. W przeciwnym przypadku, unika się posiedzenia.”
„Nie rozumiem więc tego, co się wydarzyło: jeśli FIA uznała, że McLaren posiadał materiały należące do Ferrari, więc czemu nie ma kary? Werdykt przypomina mi Piłata.”
Briatore stwierdził, że afera jest bardzo szkodliwa dla całej Formuły 1. Włoch powiedział również, że nie dziwi się frustracji Ferrari z powodu werdyktu.
„Jeśli ktokolwiek zyskał przewagę w związku z posiadaniem tych materiałów, musi ponieść konsekwencje. Poza tym, ja też chciałbym znać rozkład masy bolidu Ferrari F2007…”
„Rozmawiałem przez telefon z [szefem Ferrari] Jeanem Todtem i wyrok był dla niego bardzo gorzki. Rozumiem również gniew Luca di Montezemolo.”
źródło: Autosport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Briatore: "Rozumiem gniew Ferrari"
Galerie zdjęć
Newsletter

